- Cezary Żak skomentował falę krytyki, jaka spadła na niego po żarcie nawiązującym do urzędującego prezydenta, wyrażając zaskoczenie jej skalą.
- Aktor był wstrząśnięty internetowymi reakcjami i zmianą postaw fanów, którzy wcześniej go "kochali", a teraz pisali z rozczarowaniem.
- Doświadczenie to skłoniło Żaka do refleksji nad głębokimi podziałami społecznymi w Polsce oraz problemem bezkarności i łatwości wydawania wyroków w internecie.
Początkiem dyskusji stała się sytuacja, która miała miejsce podczas konferencji ramówkowej Telewizji Polskiej. Cezary Żak, odtwórca dwóch ról w popularnym serialu "Ranczo", nawiązał do powrotu produkcji na ekrany. Przywdziewając kostium Pawła Kozioła, postaci, która w serialowej fabule objęła urząd prezydenta, aktor usiadł na charakterystycznej dla produkcji ławce.
- Tak sobie pomyślałem, że se siądę na ławeczce, chociaż ja, jako prezydent tego kraju, nie siadłem, ale coś se zawetuję - powiedział wtedy.
Warto zaznaczyć, że incydent miał miejsce w kontekście zapowiedzi premiery 11. sezonu serialu "Ranczo: Zemsta wiedźm". Produkcja, w której ponownie wystąpią m.in. Cezary Żak, Artur Barciś, Ilona Ostrowska i Marta Lipińska, ma mieć swoją premierę 6 grudnia na antenie TVP1. Zapowiadana jest jako pożegnanie z widzami, którzy przez lata śledzili losy bohaterów z Wilkowyj.
Wypowiedź ta została zinterpretowana jako odniesienie do częstego korzystania z prawa weta przez urzędującego prezydenta, Karola Nawrockiego. Mimo że żart wywołał śmiech wśród zgromadzonych na konferencji, jego odbiór w internecie okazał się znacznie bardziej krytyczny. Podczas rozmowy w podcaście "Imponderabilia" z Karolem Paciorkiem, Cezary Żak został zapytany o potencjalne konsekwencje swojego wystąpienia. Aktor z dystansem odniósł się do obaw.
Agnieszka Gozdyra się nie cacka! Zapowiedziała działania prawne
- Że co? No to się zamkną [drzwi - przyp. red.], to będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 złotych [...]. Nie, no właśnie tak jak słusznie pan powiedział, mikrożart, no - powiedział.
Cezary Żak nie ukrywał, że internetowa reakcja, która nastąpiła po incydencie, była dla niego wstrząsająca. Choć zaznaczył, że zazwyczaj jest odporny na negatywne komentarze, skala zjawiska wzbudziła jego niepokój.
- Najbardziej przerażające jest to, co ja potem przeczytałem, po mnie to spływa, od razu mówię, co ja potem przeczytałem pod różnymi postami na temat własnej osoby – wyznał.
Aktor zauważył również, jak gwałtownie potrafi zmieniać się postawa publiczności wobec osób znanych. Stwierdził, że osoby, które wcześniej wyrażały podziw, zaczęły pisać do niego wiadomości pełne rozczarowania.
- I co ludzie mogą napisać o drugim człowieku, nawet tak wcześniej kochanym. Bo ludzie mi głównie piszą o "tak pana kochałem i wszystko pan zepsuł, zadeptał", czymś takim - powiedział.
Cezary Żak o podziałach społecznych
Doświadczenie to skłoniło Cezarego Żaka do głębszej analizy kondycji polskiego społeczeństwa. Aktor wyraził swoje przerażenie stopniem polaryzacji i podatnością ludzi na manipulację.
- I jak ten kraj jest podzielony, to jest przerażające. Przerażające i chciałoby się zadać podstawowe pytanie, kto do tego doprowadził, ale z drugiej strony no to co z tego, że się zada to pytanie. A że ludzie są tacy podatni na taki... na taki podział – podkreślił.
Ponadto, Żak odniósł się do zjawiska poczucia bezkarności w internecie. Jego zdaniem, użytkownicy sieci z dużą łatwością formułują oskarżenia i wydają osądy, często bez zastanowienia nad konsekwencjami swoich słów.
- Że tak łatwo im się podzielić i tak łatwo wydają wyroki, sądy i tak dalej, i tak dalej. I są bezwzględni i się czują bezkarni – podsumował.
W naszej galerii zobaczysz Karola Nawrockiego z sympatykami: