Były poseł PSL pojedzie rowerem na Jasną Górę dziękować za jedność opozycji! Już szykuje formę na pielgrzymkę

Eugeniusz Kłopotek (70 l.) publicznie zadeklarował, że pojedzie rowerem na Jasną Górę, jeżeli PSL utworzy wspólne listy z Platformą, Polską 2050 i Lewicą. Zdaniem wójta gminy Warlubie, a kiedyś popularnego posła, opozycja tylko razem ma szanse pokonać PiS, stąd pomysł dziękczynnej pielgrzymki. Kłopotek już teraz przygotowuje formę i sprzęt, ale ma też plan B.

Kłopotek szykuje się na pielgrzymkę rowerową. Jest jednak jeden warunek

Samorządowiec-kolarz już szlifuje formę. Tylko w czerwcu zrobił ponad 1000 kilometrów na dwóch kółkach, w lipcu też regularnie pedałuje. Nic dziwnego, bo ze Śliwic, w których mieszka, do Częstochowy jest 400 kilometrów. Eugeniusz Kłopotek padnie na kolanach przed obrazem Czarnej Madonny tylko pod jednym warunkiem, jeżeli opozycja pójdzie jednym blokiem do wyborów. - Opozycyjny komitet wyborczy musi być pierwszy w tym wyścigu, żeby miał prawo wskazania premiera i tworzenia rządu. To kluczowe. Wystarczy nawet sojusz PSL- PL2050 -PO, chociaż najlepiej iść razem z Lewicą – wyjaśnia Kłopotek.

Wójt Warlubia wziął już nawet urlop w urzędzie gminy. Co jeżeli Donald Tusk (66 l.), Władysław Kosiniak – Kamysz (42 l.) i Szymon Hołownia (47 l.) jednak się nie dogadają? Plan B jest gotowy. - Wtedy udam się w pielgrzymkę pokutną do Lichenia. To krótszy dystans, 200 kilometrów z haczykiem. Gdyby jednak cudem okazało się, że do wyborów idziemy razem, to przedłużam urlop. Pewne jest tylko, że wyruszę w trasę 11 września. W sierpniu powinno wyjaśnić się jaki będzie cel i charakter pielgrzymki – mówi nam wyraźnie rozbawiony polityk. Eugeniusz Kłopotek planuje dziennie pokonywać dystans 70- 80 kilometrów. To by oznaczało, że do Lichenia dojedzie w trzy dni, a do Częstochowy w sześć.

Sonda
Czy wspólna lista opozycji to dobry pomysł?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki