Braun ma więcej zwolenników, niż pokazują sondaże? Ekspert wskazuje możliwy powód

Partię Grzegorza Brauna dzieli od Konfederacji Mentzena i Bosaka zaledwie 1,3 pkt proc. – wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Prof. Kamil Marcinkiewicz wskazuje, że część wyborców może ukrywać poparcie dla Korony. Zastrzega jednak, że dwa lepsze wyniki nie wystarczą, by mówić o trwałym wzroście.

Grzegorz Braun przemawia w Sejmie. Na pulpicie leży książka Fałszywa pandemia. O sondażach przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Wielechowski Sebastian / Super Express
  • Najnowszy sondaż IBRiS ujawnia zaskakujące poparcie dla Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która z wynikiem 11,4% depcze po piętach Konfederacji Mentzena i Bosaka.
  • Politolog prof. Kamil Marcinkiewicz wskazuje, że faktyczne poparcie dla Brauna może być znacznie wyższe, gdyż część jego zwolenników celowo ukrywa swoje preferencje.
  • Odkryj, dlaczego wyborcy nie przyznają się do popierania Korony i co to oznacza dla polskiej sceny politycznej.

Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 11,4 proc. znalazła się tuż za Konfederacją Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, którą wskazało 12,7 proc. ankietowanych. Wynik ugrupowania Grzegorza Brauna skomentował w Polskim Radiu 24 prof. Kamil Marcinkiewicz, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Ekspert przedstawił kilka możliwych wyjaśnień. Wśród nich wymienił niechęć części respondentów do ujawniania swoich preferencji, rozczarowanie PiS oraz docieranie do osób, które wcześniej nie głosowały.

Sondaż IBRiS. Partia Brauna blisko Konfederacji

W badaniu IBRiS dla Polsat News najwyższe poparcie uzyskała Koalicja Obywatelska – 27,8 proc. Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 19,1 proc. Kolejne pozycje zajęły Konfederacja oraz Konfederacja Korony Polskiej. Badanie przeprowadzono na próbie 1000 osób.

Marcinkiewicz zwrócił uwagę, że wcześniejsze wyniki ugrupowania Brauna były niższe. Jego zdaniem na ocenę, czy partia trwale zyskuje wyborców, trzeba jeszcze poczekać.

– Od połowy września Konfederacja Korony Polskiej miała dość słaby okres, z wynikami między 7 a 9 proc. Nagle mamy dwa sondaże na wyższym poziomie. Musimy poczekać i zobaczyć, czy to początek trendu – powiedział w Polskim Radiu 24.

Wyborcy nie przyznają się do popierania Brauna? Ekspert wskazuje możliwość

Zdaniem politologa pomiar poparcia dla Korony może być utrudniony przez zachowanie samych ankietowanych. Część sympatyków Brauna może nie chcieć otwarcie wskazywać jego ugrupowania.

– Prawdopodobnie część osób popierających pana Brauna nie chce się do tego przyznawać. Być może jednak są to głosy wyrażane pod wpływem chwilowego niezadowolenia, w reakcji na konkretną sytuację – ocenił.

Ekspert nie przesądził więc, że sondaże zaniżają wynik partii. Dopuścił również inne wyjaśnienie: deklaracje poparcia mogą być reakcją na bieżące wydarzenia, a nie trwałym związaniem się wyborców z ugrupowaniem.

Kto wybiera Brauna, a kto Mentzena i Bosaka?

Marcinkiewicz wskazał także na różnice między elektoratami obu formacji. Według niego Konfederacja Mentzena i Bosaka przyciąga między innymi ludzi zmęczonych dominacją największych partii. Część z nich mogła wcześniej głosować na Trzecią Drogę.

– To nie są osoby o poglądach skrajnie prawicowych, raczej ludzie krytyczni wobec partii, które do tej pory dominowały na polskiej scenie politycznej. Szukają jakiejś alternatywy – wyjaśnił.

– To w dużej części wyborcy, którzy już byli bardzo prawicowi, bardzo konserwatywni, a przede wszystkim są zawiedzeni Prawem i Sprawiedliwością – powiedział.

W ocenie politologa przejście od PiS do Brauna nie musi świadczyć o zmianie przekonań tych osób. Może być zmianą partii, której powierzają reprezentowanie swoich dotychczasowych poglądów.

Braun dociera również do osób, które nie głosowały

Kolejną grupą, na którą zwrócił uwagę Marcinkiewicz, są osoby pozostające wcześniej poza wyborczą rywalizacją. Zdaniem eksperta Braun potrafił zainteresować część z nich swoją ofertą polityczną.

– Grzegorz Braun zdołał zmobilizować osoby, które do tej pory nie głosowały. To zawsze pewien zasób wyborców, o których bardzo mało wiemy, bo nie uczestniczą w wyborach, a często również w sondażach – podsumował.

MILLER: WAŁĘSA PRZYPOMINA PIŁSUDSKIEGO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki