- W PiS trwa spór między frakcją „maślarzy” a środowiskiem związanym z Mateuszem Morawieckim, mimo porozumienia w sprawie stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
- Politycy obu stron komentują ugodę odmiennie: jedni liczą na współpracę, inni zarzucają eskalowanie konfliktu.
- Jan Maria Tomaszewski podkreśla, że jego zdaniem Jarosław Kaczyński skutecznie rozwiązał spór i politycy powinni zastosować się do jego decyzji.
Wojna "maślarzy" z "harcerzami"
Stowarzyszenie „Rozwój Plus” ma nie przyjmować nowych członków i nie tworzyć struktur – to efekt porozumienia prezesa PiS z byłym premierem. Ale ta ugoda nie kończy konfliktu, jaki wybuchł w PiS między dwiema największymi frakcjami. Pierwszą są tzw. maślarze, a drugą środowisko skupione wokół Morawieckiego („harcerze”). – Mam nadzieję, że wszyscy w PiS, także ci, którzy zapisali się do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, będą pracowali na rzecz PiS i Przemysława Czarnka (47 l.) – komentuje nam poseł PiS Michał Wójcik (53 l.).
Nowe wieści od kuzyna prezesa PiS: Do końca roku Jarek będzie mieszkał u mnie
Z kolei Krzysztof Szczucki (40 l.), związany z „harcerzami”, ma zarzuty wobec drugiej strony konfliktu. – Frakcja tzw. maślarzy próbuje eskalować spór w PiS. Nie ma na to zgody. Oni są niezadowoleni z tej kolacji Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim, gdzie doszło do kompromisu. A prezes PiS utarł im nosa – mówi nam polityk.
Prezes mistrzem politycznego pokera
A jak sprawę związaną ze stowarzyszeniem komentuje cioteczny brat prezesa PiS? – Jarek po mistrzowsku to wszystko rozegrał. Wszyscy, którzy grali kiedyś z nim w politycznego pokera, wiedzą, że nie mają z nim szans, wszyscy przegrywali. A jeśli się nie posłuchają Jarka, to przegrają i tyle – uważa Jan Maria Tomaszewski.