- Zbigniew Bogucki oskarża marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o blokowanie projektów ustaw, co nazywa działaniem antydemokratycznym.
- Bogucki podkreśla, że marszałek nie ma prawa weta i musi procedować każdy projekt, niezależnie od jego pochodzenia.
- Czy obawa o brak większości rządowej jest powodem wstrzymywania ustaw i jakie konsekwencje może to mieć dla demokracji?
"Marszałek sam się rozbił o ścianę" – ostre słowa Boguckiego
W programie "Poranek Radia Wnet" Zbigniew Bogucki otwarcie skrytykował działania marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, twierdząc, że "trochę rozpędził się" i "sam się, że tak powiem, rozbił o pewną ścianę". Bogucki podkreślił, że konstytucja jasno określa kompetencje marszałka, które nie obejmują możliwości blokowania inicjatyw ustawodawczych.
"W istocie nie ma czegoś takiego jak weto marszałkowskie. Jest weto prezydenta, odmowa podpisania ustawy. Jest też obowiązek marszałka procedowania ustaw" – wyjaśnił polityk, wskazując na fundamentalne zasady funkcjonowania polskiego parlamentu.
Według Boguckiego, marszałek ma obowiązek poddawać pod głosowanie Wysokiej Izby każdy projekt, niezależnie od tego, czy jest on poselski, prezydencki czy obywatelski.
"Marszałek ma procedować, nie blokować" – czy to atak na demokrację?
Bogucki stanowczo zaznaczył, że rola marszałka Sejmu jest jasno określona i nie polega na selektywnym wstrzymywaniu projektów ustaw.
"Marszałek nie ma zajmować się tym, żeby blokować prezydenta i atakować prezydenta. Marszałek ma zająć się tym, żeby każdy projekt – poselski, prezydencki czy obywatelski – poddać pod głosowanie Wysokiej Izby" – podkreślił.
Jak dodał, to demokratycznie wybrani posłowie powinni decydować o dalszych losach danego projektu.
"Marszałek uzurpuje sobie prawo do tego, żeby blokować projekty ustaw. To jest antydemokratyczne" – ocenił Bogucki, sugerując, że prawdziwym powodem takich działań może być obawa o brak dyscypliny wśród posłów większości rządowej.
Czy strach przed brakiem większości jest powodem blokowania ustaw?
Bogucki poszedł o krok dalej, spekulując na temat możliwych motywacji marszałka Czarzastego.
"Chyba że boją się, że nie mają większości. Bo być może byłoby tak jak z CPK: trafia ustawa i nagle się okazuje, że mimo stanowiska rządu i pana marszałka większość rządowa zagłosuje inaczej i kolejny projekt przejdzie. Może tego się boją, nie wiem" – zastanawiał się polityk.
Wypowiedź Zbigniewa Boguckiego wpisuje się w narastający spór między Pałacem Prezydenckim a kierownictwem Sejmu o zakres kompetencji marszałka.
Afera z Brzoską i Tuskiem? Minister finansów rozwiewa wątpliwości!
Opozycja coraz częściej zarzuca Włodzimierzowi Czarzastemu, że zamiast pełnić rolę bezstronnego arbitra, aktywnie ingeruje w proces legislacyjny, co ich zdaniem, podważa standardy parlamentarnej demokracji. Czy te oskarżenia doprowadzą do politycznej konfrontacji?
Poniżej galeria zdjęć: Prawdziwe relacje Jarosława Kaczyńskiego z Karolem Nawrockim