Biejat za limitami wynagrodzeń lekarzy. Same limity nie naprawią systemu

Lewica opowiada się za ograniczeniem najwyższych wynagrodzeń lekarzy. Magdalena Biejat zaznacza jednak, że same limity nie rozwiążą problemów finansowych ochrony zdrowia. W programie „Ósma Runda” wicemarszałek Senatu mówiła o potrzebie zmiany wyceny świadczeń, większych nakładów na zdrowie i lepszego zarządzania szpitalami. Podobne rozwiązania znalazły się w pakiecie Lewicy przedstawionym w czerwcu oraz w rządowych projektach ustaw zaprezentowanych we wrześniu 2026 r.

Magdalena Biejat i politycy Lewicy na tle gmachu Sejmu. O limitach dla lekarzy przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Materiały autorskie/ Wygenerowane przez AI Biejat za limitami wynagrodzeń lekarzy. Same limity nie naprawią systemu
  • Biejat poparła limity wynagrodzeń dla najlepiej zarabiających lekarzy pracujących w placówkach z umowami z NFZ
  • Lewica postuluje także zakaz uzależniania wynagrodzeń lekarzy od wartości wykonywanych przez nich procedur
  • Biejat wskazała, że jedną z przyczyn zadłużania się szpitali jest zbyt niska wycena świadczeń
  • Według Biejat zarządzanie szpitalami powinno przejść z poziomu powiatów na poziom województw

Kogo obejmą limity wynagrodzeń lekarzy?

W „Ósmej Rundzie” Magdalena Biejat zadeklarowała poparcie dla ograniczenia najwyższych wynagrodzeń lekarzy. Zaznaczyła, że nie należy przedstawiać tego rozwiązania jako obniżki płac całej grupy zawodowej. Jak mówiła, większość medyków nie zarabia stawek, o których było ostatnio głośno.

Jej zdaniem limity powinny objąć przede wszystkim lekarzy otrzymujących wyjątkowo wysokie wynagrodzenia. System powinien zapewniać medykom godne płace, ale zarazem pozwalać szpitalom zachować środki na leczenie pacjentów i bieżące funkcjonowanie.

Zakaz wynagrodzeń zależnych od wartości procedur

Jednym z postulatów jest zakaz wypłacania lekarzom wynagrodzeń stanowiących procent wartości wykonanych procedur medycznych. Zdaniem Biejat taki model, stosowany w części szpitali, podnosi koszty, zwłaszcza gdy NFZ wysoko wycenia dane świadczenie.

Pakiet propozycji Lewicy, przedstawiony w czerwcu 2026 r. przez Włodzimierza Czarzastego, przewidywał także maksymalny limit wynagrodzeń, zakaz łączenia pracy w placówkach publicznych i prywatnych, ewidencję czasu pracy oraz kontrolę wykorzystania sprzętu medycznego. We wrześniu rząd zaprezentował projekty ustaw zawierające podobne rozwiązania dla placówek z umowami z NFZ. Przewidziano w nich różne warianty limitów, oparte na płacy minimalnej i stawce godzinowej.

Wyceny świadczeń i większe nakłady na zdrowie

Biejat zaznaczyła, że ograniczenie najwyższych stawek nie rozwiąże wszystkich problemów ochrony zdrowia. Jej zdaniem szpitale zadłużają się również dlatego, że wyceny świadczeń nie odpowiadają rzeczywistym kosztom leczenia.

Wskazała również na potrzebę zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, które w Polsce, w relacji do PKB, są niskie na tle Unii Europejskiej. Podkreśliła przy tym, że trzeba lepiej wykorzystywać pieniądze, którymi system już dysponuje.

Zarządzanie szpitalami na poziomie województw

Biejat przedstawiła też postulat, by zarządzanie szpitalami przekazać z powiatów samorządom województw. W ocenie Lewicy ułatwiłoby to planowanie sieci placówek oraz dostęp do specjalistycznych świadczeń w całym regionie.

Według Biejat taki model mógłby ograniczyć powielanie podobnych oddziałów w sąsiadujących ze sobą szpitalach. Mógłby także zmniejszyć rywalizację dyrektorów o specjalistów, których brakuje na rynku. Jak oceniła, rywalizacja ta jest jednym z czynników podnoszących wynagrodzenia.

Poniżej możesz obejrzeć cały materiał:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki