- Kościół, za pośrednictwem rzecznika Archidiecezji Krakowskiej, podkreśla, że należy odróżnić szacunek dla liturgii i miejsca od obowiązku wykonywania gestów będących wyrazem wiary.
- Od osób niewierzących uczestniczących w mszy oczekuje się przede wszystkim dyskrecji i szacunku dla modlących się, a nie bezrefleksyjnego naśladowania wszystkich gestów liturgicznych.
- Stanie w milczeniu, gdy wierni klękają, może być postrzegane jako bardziej uczciwe niż wykonywanie religijnego gestu bez wiary w jego znaczenie. Kościół nie wymaga od osób niewierzących udawania wiary, której nie wyznają.
Spór zapoczątkowało nagranie, które pojawiło się w mediach społecznościowych, przedstawiające fragment mszy pogrzebowej Wandy Traczyk-Stawskiej. Na filmie widać, jak podczas gdy większość zgromadzonych przyjęła pozycję klęczącą, obecna na uroczystości polityczka Lewicy pozostała w pozycji stojącej. To zachowanie spotkało się z krytyką ze strony części internautów.
Jeden z wpisów na platformie X, który zyskał ponad 10 tysięcy polubień i blisko tysiąc komentarzy, zarzucił Magdalenie Biejat brak szacunku zarówno dla sakralnego miejsca, jak i dla zgromadzonych wiernych. Autor wpisu zasugerował, że w przypadku braku gotowości do przestrzegania katolickich zwyczajów, bardziej stosowne byłoby oczekiwanie poza świątynią.
Stanowisko Kościoła
W odpowiedzi na pytania portalu Zero.pl dotyczące zasad panujących w liturgii oraz zaistniałej sytuacji, głos zabrał ks. dr Piotr Studnicki, rzecznik Archidiecezji Krakowskiej. Duchowny zwrócił uwagę na istotne rozróżnienie między etykietą kościelną a gestami będącymi wyrazem osobistej wiary.
- Warto rozróżnić szacunek dla liturgii od obowiązku wykonywania gestów będących wyrazem wiary. Kościół rzeczywiście zachęca uczestników mszy do zachowania wspólnych postaw ciała, ponieważ służą one jedności zgromadzenia i pięknu celebracji. Jeśli jednak we mszy uczestniczy osoba niewierząca, trudno wymagać od niej, by wykonywała wszystkie gesty dokładnie tak jak osoba wierząca - wyjaśnił.
Prezydent nagle wydał oświadczenie. Co powiedział?
Kapłan podkreślił, że gest klęknięcia w trakcie przeistoczenia jest przede wszystkim wyrazem wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Wymaganie takiego gestu od osoby, która nie podziela tej wiary, byłoby według niego zmuszaniem do nieszczerości. Zdaniem rzecznika archidiecezji, kluczowym oczekiwaniem wobec osób niewierzących przebywających w świątyni jest dyskrecja i okazywanie szacunku modlącym się, a nie bezrefleksyjne naśladowanie wszystkich gestów.
- Znacznie ważniejsze jest, by zachowywała się dyskretnie i z szacunkiem, a swoją postawą - nawet jeśli czasami różni się ona od postawy innych uczestników - nie przeszkadzała im w modlitwie – ocenił kapłan.
Duchowny podsumował, że osoba niewierząca może wstawać i siadać razem ze zgromadzeniem. Natomiast pozostanie w pozycji stojącej w momencie, gdy wierni klękają, nie musi być postrzegane jako akt lekceważenia.
- Przeciwnie, może być uczciwsze niż wykonywanie religijnego gestu bez wiary w to, co ten gest oznacza. Kościół oczekuje od osoby niewierzącej szacunku dla świętości miejsca i celebracji, ale nie wymaga od niej udawania wiary, której nie wyznaje – zakończył ks. Studnicki.
W naszej galerii zobaczysz Magdalenę Biejat z mężem: