Biedroń: Kral zapewne nagrał wielu polityków prawicy

Robert Biedroń był gościem w "Expressie Biedrzyckiej" w poniedziałek 7 września. Europoseł Lewicy komentował m.in. zwycięstwo w wyborach Alternatywy dla Niemiec, czy też ostro oceniał zachowanie wysłanników Donalda Trumpa, mających przyczynić się do zakończenia wojny na Ukrainie. Biedroń nie omieszkał również skomentować afery Zondacrytpo. Zobaczcie rozmowę Kamili Biedrzyckiej z politykiem.

Robert Biedroń w studiu, siedzi przy stole ze złożonymi dłońmi. O politykach prawicy przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Kudelski Marek / Super Express

Super Express: AfD zwycięża w wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalcie, choć wszystko wskazuje na to, że nie udało jej się zdobyć samodzielnej większości. Jaki to sygnał dla Polski i całej Unii Europejskiej?

Robert Biedroń: To nie tylko kwestia partii Alternatywa dla Niemiec. Brunatne chmury nadciągają nad Europę. Musimy być na to przygotowani i mieć bardzo dobrą odpowiedź. Saksonia-Anhalt to jeden z najmniejszych krajów związkowych, dwa miliony ludzi, ale jest w pewnym sensie symboliczna, bo pokazuje trend w całej Europie. Sondaże we Francji pokazują wygraną skrajnie prawicowej Le Pen, w Hiszpanii może dojść do koalicji także ze skrajnie prawicowym ugrupowaniem…

- …w Polsce sondaże dają większość PiS-owi i obu Konfederacjom.

- Tak. Ta brunatna siła się odradza i to jest bardzo niebezpieczne. Dlatego dziwię się tym wszystkim idiotom, bo tak trzeba to nazwać, którzy w Polsce z powodu zwycięstwa AfD otwierają szampany. Są jak karpie czekające na Wigilię, a za chwilę czeka ich realny problem.

- Jaki?

- Po pierwsze AfD domaga się reparacji od Polski za Wrocław, Szczecin, a także mój ukochany Słupsk. Oczekuje, że Polska zapłaci. AfD domaga się ponownego uruchomienia gazociągu NordStream, co oznaczałoby realne problemy dla naszego kraju. AfD domaga się normalizacji stosunków, zawieszenia sankcji i powrotu do biznesów z Rosją.

- Do tego domaga się rewizji zachodniej granicy Polski.

- I tym bardziej się dziwię politykom prawicy, którzy dość masochistycznie pozwalają żeby politycy AfD ich wyśmiewali. Przypomnę choćby Mentzena, który pojechał do Berlina, gdzie został przez nich obrażony, wyśmiany i poniżony. Co trzeba mieć w głowie żeby cieszyć się ze zwycięstwa AfD? Trzeba być skrajnym idiotą.

- A co trzeba mieć w głowie żeby być wysłannikiem Donalda Trumpa do Moskwy i Kijowa, mieć zadanie doprowadzenia do startu rozmów pokojowych i przy kamerach zachwycać się Putinem? Steve Witkoff mówił, że spotkanie z nim będzie wspominał na emeryturze, że ta rozmowa będzie na szczycie jego wspomnień.

- To niestety obnaża jakość dzisiejszej administracji Donalda Trumpa. Miałem wrażenie, że oglądam fanki, które przyjechały na Kreml i spotkały swojego gwiazdora, idola.

- Putin ma swoje amerykańskie „groupie”?

- Niestety Witkoff i Kuschner dokładnie tak wyglądali i to jest najsmutniejsze. Zamiast twardo negocjować, być pośrednikiem, pasem transmisyjnym w negocjacjach między Rosją a Ukrainą mają rozmarzone i zakochane w Putinie oczy. To przerażające i niebezpieczne także z naszej perspektywy, bo ci faceci naprawdę wyglądają jakby byli na pasku Putina. Robił to kiedyś Trump, ale widać, że jego zaplecze zachowuje się w bardzo podobny sposób.

- Ktoś w Brukseli ma receptę na tę sytuację? Unia w końcu relacje ze Stanami Zjednoczonymi musi utrzymywać na satysfakcjonującym poziomie.

- Nieprzypadkowo Donald Trump nie został zaproszony, ani za swojej pierwszej, ani drugiej kadencji do Parlamentu Europejskiego. To nie jest przypadek. Straciliśmy naszego zaufanego partnera po drugiej stronie Atlantyku. Gwaranta pewnego historycznego sojuszu, który równoważył siły pomiędzy światem Zachodu a światem reprezentowanym dziś przez Rosję i Chiny. To bardzo trudna sytuacja i jako Unia Europejska musimy, i robimy to, szukać partnerów w innych częściach świata, np. w Kanadzie czy Ameryce Południowej. W przyszłym tygodniu premier Kanady będzie miał swoje wystąpienie w Parlamencie Europejskim.

- Zapewne słyszał pan, że Trump domaga się od Unii zwrotu pieniędzy, które za czasów Joe Bidena zostały przekazane na pomoc Ukrainie?

- To są właśnie takie banialuki.

- Ale co z tym zrobić?

- Ignorować. Donalda Trumpa trzeba w takich sprawach ignorować. Najczęściej bowiem on dużo mówi, a mało z tego wynika.

- W ostatni piątek premier Donald Tusk przywoływał w Sejmie fragmenty zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto, które dotyczyły Zbigniewa Ziobry i jego żony Patrycji Koteckiej. PiS twierdzi, że to przekroczenie uprawnień i wykorzystywanie sprawy do walki politycznej. Pana zdaniem powinien był cytować te zeznania na sejmowej mównicy?

- Ma do tego prawo. A to prawo dał mu Zbigniew Ziobro zmieniając ustawę o prokuraturze. Ziobro więc sam sobie ten scenariusz przygotował, wpadł we własne sidła i dzisiaj płaci za to cenę. Tusk obnażył prawdę o polskiej patoprawicy – od Konfederacji, przez PiS, aż po Rozwój Plus.

- Zbigniew Ziobro twierdzi, że obecnie rządzący „dogadali się z przestępcami i tworzą nieprawdziwe fakty mające uwikłać cały obóz prawicy w kłamliwe przedsięwzięcia, które nigdy nie miały miejsca”.

- Niech Ziobro nie robi z ludzi idiotów. Facet jest pierwszym w historii ministrem sprawiedliwości, który uciekł ze swojego kraju, bo ciążą na nim poważne zarzuty. I teraz z USA, Białorusi czy Naddniestrza będzie zgrywał chojraka? On wciska ludziom kit! Strach im zajrzał w oczy, Kaczyńskiemu partia rozłazi się w rękach, tam widać strach. Ja ich znam, pani ich zna, nigdy nie widziałem ich tak wystraszonych jak dzisiaj. Bezczelność ma ukrywać ich strach, ale to jest jak u Hitchcocka: wydaje się, że zobaczyliśmy najgorsze, a najgorsze jest dopiero przed nami.

- Mateusz Morawiecki po raz kolejny powtórzył, że przestrzegał polityków prawicy, a teraz „niech się Ziobro i PiS tłumaczą, bo od złodzieja Krala nikt nie powinien przyjmować pieniędzy”. Jakieś zaskoczenie? - Próbuje odskoczyć od tej afery, odciąć od tego wszystkiego. I patrząc na to co się dzieje, to naprawdę mu się nie dziwię. Ale ciężko będzie mu się odciąć, bo przypomnę, że był premierem za rządów PiS i miał wpływ na podejmowane wtedy decyzje. I uwaga:

podczas każdego głosowania ws. kryptowalut byli przeciw projektom ustaw. (…) Oni wiedzą, że Kral prawdopodobnie ma nagrania, które będą ich obnażały. Kral prawdopodobnie nagrał bardzo wielu polityków prawicy i te nagrania będą upubliczniane. Stąd ten strach i lęk.

Zobaczcie całą rozmowę:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki