"Szymon założyciel" – to wywołało gniew szydło
"Komedia ciąg dalszy… Szymon założyciel" - tymi słowami Beata Szydło rozpoczęła swój ostry wpis na platformie X. Nie poprzestała jednak na tym. W dalszej części dodała, że w jej ocenie „komedianci współrządzą teraz Polską”, a politycy i dziennikarze od kilku tygodni „z powagą komentują tę komedię”. To bezpośrednie uderzenie w Polskę 2050 i ich lidera, Szymona Hołownię, który po raz kolejny stał się obiektem politycznej krytyki.
Skąd ta ironia? Nowa funkcja w Polsce 2050
Co dokładnie wywołało taką reakcję byłej premier? Wpis Beaty Szydło odnosi się do najnowszych informacji z Polskiej Agencji Prasowej (PAP). Jak przekazała Paulina Hennig-Kloska, zarząd krajowy partii ma rekomendować utworzenie funkcji honorowego przewodniczącego założyciela. Choć szczegóły tej nowej roli nie zostały jeszcze oficjalnie przedstawione, sama zapowiedź wystarczyła, by wywołać falę politycznych komentarzy i stać się pretekstem do ostrej krytyki ze strony opozycji, w tym Beaty Szydło.
Pilne! Areszt dla Zbigniewa Ziobry odroczony! Sąd podjął decyzję, ale to nie koniec dramatu
Polska 2050 na celowniku krytyków
Ugrupowanie współtworzące obecny rząd od dłuższego czasu znajduje się w centrum uwagi opinii publicznej. Kolejne decyzje i zapowiedzi organizacyjne są szeroko komentowane, nie tylko przez polityków opozycji, ale także przez publicystów i komentatorów życia politycznego. Wpis Beaty Szydło idealnie wpisuje się w ten nurt krytyki, uderzając w wizerunek formacji, która miała przynieść nową jakość do polskiej polityki, a teraz oskarżana jest o "komedię".
Czy polityka to już tylko spektakl?
Słowa byłej premier, choć pełne ironii, odzwierciedlają rosnące napięcie wokół kierunku, w jakim zmierza Polska 2050. Dla części opozycji zapowiedź tworzenia nowych funkcji wewnątrz ugrupowania jest dowodem chaosu organizacyjnego lub braku realnych pomysłów. Dla zwolenników może to być naturalny etap rozwoju partii. Niezależnie od interpretacji, spór coraz częściej przenosi się z merytorycznej debaty na poziom politycznej narracji i symboli, co zdaje się irytować Beatę Szydło, która nazywa to wszystko "komedią".
Poniżej galeria zdjęć: Luksusowa Szydło ogląda książki