PiS od dawna zapowiadał rewolucję w mediach. Na pierwszy ogień mają pójść zmiany na kierowniczych stanowiskach w TVP i PR. Projekt zakłada wygaśnięcie mandatów rad nadzorczych i zarządów mediów publicznych. Ma to się stać błyskawicznie po wejściu ustawy w życie. Na otarcie łez członkowie zarządów mają dostać trzymiesięczne odprawy, czyli nawet po ok. 60 tys. zł. Ich stanowiska zajmą osoby wskazane przez ministra skarbu. A co z zapowiadaną abolicją dla osób, które nie płacą abonamentu? Przyjdzie na to jeszcze poczekać. - W pierwszym kroku zmieniamy zasady wyboru władz TVP i PR. W drugim etapie przyjęta zostanie ustawa o mediach narodowych, zmieniająca ustrój mediów publicznych i zasady ich finansowania - tłumaczy Krzysztof Czabański (67 l.), wiceminister kultury odpowiedzialny za reformę mediów.
Zobacz także: PiS sięga po telewizję publiczną. Wiemy, jakie będą zmiany