„Super Express”: – Czy Ministerstwo Obrony Narodowej naprawdę jest w tak złym stanie, o czym mówił minister Antoni Macierewicz?
Bartłomiej Misiewicz: – Najbardziej zszokował nas stan polskiej armii, który był na poziomie skandalicznym. Wojsko polskie nie było w stanie bronić się przed ewentualnym zagrożeniem, nawet podczas przybycia wojsk sojuszniczych. Dzisiaj są realizowane plany naprawcze polskiej armii. Marnotrawione były pieniądze polskich podatników. Dużo rzeczy było budowanych pod publiczkę z hucznie zapowiadanymi przetargami, tylko że te środki były realizowane w sposób niewłaściwy.
– Były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak stwierdza, że to, co mówił minister Macierewicz, to jest czysta polityka.
– Teraz z polską armią nie jest tak źle. Do 15 listopada nie było tak różowo, jak mogło się wydawać ministrowi Siemoniakowi. Widocznie były minister słuchał innego przemówienia ministra Macierewicza niż ja. Szef MON przedstawił na liczbach konkretne zarzuty wobec przeciwników. To, co powiedział minister Macierewicz w Sejmie, jest tylko wycinkiem całości audytu. Minister Siemoniak nie panował nad tym, co się dzieje w jego resorcie. Nie potrafił merytorycznie odpowiedzieć na argumenty, które przedstawił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
– Czy możemy się spodziewać kolejnych części audytu dotyczącego MON?
– Jeżeli minister obrony narodowej uzna, że kolejne fragmenty audytu powinny zostać odtajnione i przedstawione opinii publicznej, to za pośrednictwem mediów to zrobimy.
– Podejmiecie kroki prawne wobec poprzedniej ekipy, która rządziła w Ministerstwie Obrony Narodowej?
– Wiele materiałów – zgromadzonych w toku przeprowadzenia audytu otwarcia – jest poddany analizie, która już się kończy. Materiał dowodowy będzie przekazany do prokuratury.
– Co zrobicie, żeby Polska nie była bezbronna?
– Ostatnie pół roku działalności ministra obrony narodowej na każdym kroku to pokazuje. Przede wszystkim minister podwyższył morale polskiego wojska. Zniósł barierę ograniczającą długość służby wojskowej do 12 lat. To jest skandal, jeżeli polski podatnik inwestuje pieniądze w polskiego żołnierza, szkoli go, wyposaża wojskowego w sprzęt i po 12 latach się go wyrzuca – to jest marnotrawienie publicznych pieniędzy. Minister Macierewicz pierwszy raz od ośmiu lat podwyższył wynagrodzenia cywilnym pracownikom wojska.
– Czy to jest możliwe, żeby przez pół roku polskie wojsko uległo takiej poprawie po przejęciu władzy nad resortem przez ministra Antoniego Macierewicza?
– Oczywiście.
– W jaki sposób, bo ja nie umiem tego pojąć.
– Polecam lekturę naszej strony internetowej. Zobaczy pan redaktor, jakim aktywnym człowiekiem jest minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Wciąż odbywa rozmowy telefoniczne ze swoimi odpowiednikami, którzy należą do NATO. Jest w bieżącym kontakcie z ambasadorami, cały czas odbywa spotkania. Tego wcześniej nie było. Wiceministrowie zajmują się działalnością merytoryczną, a nie polityczną.
Zobacz też: Ziemkiewicz: Ataki na PO zaczynają wkurzać