Wysokie pensje miały być jednym z powodów zmian w Prokuraturze Krajowej. Zarobki Dariusza Korneluka (58 l.) i jego ludzi nie odbiegają od tego co zarabiali poprzednicy, a z początkiem tego roku wszystkim wpadło nawet kilka tysięcy podwyżki. Warto zauważyć, że prokuratorzy (podobnie jak sędziowie) nie odprowadzają składek na ubezpieczenie społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe) od swoich wynagrodzeń. Ich świadczenia emerytalne są więc finansowane bezpośrednio z budżetu państwa.
Formalnie to nawet nie emerytura, tylko przejście w stan spoczynku i uposażenie w wysokości 75% ostatniego wynagrodzenia obejmującego zarówno pensję zasadniczą, jak i dodatek za wysługę lat. Co w przypadku kierownictwa prokuratury mogłoby oznaczać grubo ponad 30 tysięcy złotych każdego miesiąca.
Zasadniczo prokurator przechodzi w stan spoczynku po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. To może jednak stać się wcześniej na wniosek prokuratora, np. z powodu stanu zdrowia, jeśli lekarz orzecznik stwierdzi trwałą niezdolność do służby. W takich przypadkach wiek może być znacznie niższy, nawet poniżej 50 roku życia. Prokuratorzy mają też prawo do dodatkowych urlopów (np. 6 dni ekstra po 10 latach służby) oraz np. urlopu rehabilitacyjnego, który pozwala na powrót do zdrowia bez utraty pełnego wynagrodzenia.
