- Dwóch posłów PiS, Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro, przebywa na Węgrzech, unikając polskiego wymiaru sprawiedliwości.
- Romanowski jest ścigany listem gończym, a Ziobro ma 37 nieusprawiedliwionych nieobecności i postawionych 26 zarzutów.
- Sejm podjął już kroki, obniżając uposażenie Ziobry, ale Romanowski wciąż pobiera fundusze na biuro.
- Kto jeszcze opuszcza posiedzenia Sejmu i jakie konsekwencje ponoszą posłowie za nieobecności?
Rekordziści na liście nieobecnych
Absolutnymi liderami w kategorii „sejmowych wagarowiczów” są posłowie Prawa i Sprawiedliwości: Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro. Obaj przebywają obecnie na Węgrzech i od dawna nie pojawiają się na posiedzeniach. Ich sytuacja jest na tyle poważna, że Sejm podjął już konkretne kroki.
W przypadku Zbigniewa Ziobry, Prezydium Sejmu zdecydowało o utracie diety parlamentarnej i obniżeniu jego uposażenia do zaledwie 1/10 wysokości! To reakcja na jego ciągłe nieobecności i naganę od Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.
Ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości
Marcin Romanowski jest ścigany listem gończym od grudnia 2024 roku i otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Prokuratura Krajowa zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Ostatni raz widziano go w Sejmie w listopadzie 2024 roku. Co ciekawe, mimo że zrzekł się statusu posła zawodowego i nie pobiera wynagrodzenia, w 2025 roku wypłacono mu blisko 280 tysięcy złotych na pokrycie kosztów biura poselskiego oraz dodatkowe 5 tysięcy na jego remont!
Zbigniew Ziobro, również przebywający na Węgrzech od października ubiegłego roku, ma na koncie 37 nieusprawiedliwionych nieobecności. Śledczy zarzucają mu organizowanie i kierowanie grupą przestępczą, manipulowanie konkursami Funduszu Sprawiedliwości oraz przywłaszczenie części środków – łącznie 26 zarzutów!
Kto jeszcze unika sejmowych ław?
Lista posłów z nieusprawiedliwionymi absencjami jest długa i obejmuje polityków z różnych partii. Oto niektórzy z nich:
- Sławomir Mentzen (Konfederacja): 31 dni nieobecności.
- Mateusz Morawiecki (PiS): 23 dni nieobecności.
- Łukasz Mejza (PiS): 21 dni nieobecności.
- Franciszek Sterczewski (Koalicja Obywatelska): 20 dni nieobecności.
- Przemysław Czarnek (PiS): 18 dni nieobecności.
- Magdalena Filiks (Koalicja Obywatelska): 18 dni nieobecności.
- Janusz Cieszyński (PiS): 14 dni nieobecności.
- Roman Giertych (Koalicja Obywatelska): 13 dni nieobecności.
Jakie są konsekwencje nieobecności?
Zgodnie z regulaminem Sejmu, posłowie mają obowiązek usprawiedliwiać swoje nieobecności w ciągu 7 dni. Za każdy dzień nieusprawiedliwionej absencji obniża się uposażenie poselskie i dietę parlamentarną o 1/30. Jeśli liczba nieusprawiedliwionych nieobecności przekroczy 3 dni w miesiącu, marszałek Sejmu zarządza obniżenie uposażenia i diety o 1/5 za każdy kolejny dzień.
W ubiegłym roku uposażenie poselskie wynosiło 13 467,92 zł brutto, a dieta 4208,73 zł brutto. W tym roku kwoty te wzrosły do odpowiednio 13 872 zł brutto i 4335 zł brutto. Mimo to, niektórzy posłowie zdają się ignorować swoje obowiązki, co budzi pytania o efektywność i odpowiedzialność przedstawicieli narodu.
Poniżej galeria zdjęć: Politycy zjechali do Pałacu Prezydenckiego na Radę Bezpieczeństwa Narodowego