Ataki w szkołach. Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos

Po tragicznych atakach w szkołach w Ostrołęce i pod Wyszkowem, w których zginęła jedna osoba, głos zabrał prezydent Karol Nawrocki. Zaapelował o jedność i podkreślił, że bezpieczeństwo w szkołach musi być priorytetem. W tle trwa już polityczna burza między rządem a opozycją.

Prezydent Karol Nawrocki w ciemnym garniturze na tle błękitnego nieba. O jego apelu po atakach w szkołach pisze SE Polityka.
Autor: Art Service/Super Express

Prezydent Karol Nawrocki o atakach w szkołach: Dość politycznych sporów

W obliczu tragedii, które rozegrały się w polskich szkołach, prezydent Karol Nawrocki zareagował mocnym wpisem w mediach społecznościowych. Odniósł się do fali przemocy, wzywając polityków do powściągliwości i skupienia się na tym, co najważniejsze – ochronie obywateli.

Prezydent złożył kondolencje rodzinie zamordowanej pracownicy szkoły i życzył zdrowia wszystkim rannym. W swoim wpisie jasno dał do zrozumienia, że polityczne spory w takiej chwili są nie na miejscu.

Z głębokim smutkiem przyjąłem informacje o tragicznych wydarzeniach w polskich szkołach. (...) W obliczu takich tragedii nie ma miejsca na wykorzystywanie ludzkiego dramatu do politycznych ataków

– napisał prezydent. Głowa państwa stanowczo podkreśliła, że Polska szkoła musi być miejscem bezpiecznym – dla uczniów, nauczycieli i wszystkich pracowników, a bezpieczeństwo Polaków jest podstawowym obowiązkiem państwa.

Ataki nożowników w szkołach. Co wydarzyło się w Ostrołęce i Leszczydole-Nowinach?

Apel prezydenta nie wziął się znikąd. Polską wstrząsnęły dwa brutalne ataki w szkołach, które wydarzyły się w ciągu dwóch dni, wywołując w całym kraju dyskusję na temat stanu psychicznego młodzieży i procedur bezpieczeństwa w placówkach oświatowych.

W czwartek, w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach koło Wyszkowa, 15-letni były uczeń zaatakował nożem trzy osoby. Niestety, jedna z nich – 37-letnia pracownica placówki – zmarła w wyniku odniesionych ran.

Dzień wcześniej, w środę, do podobnego dramatu doszło w Ostrołęce. Tam 19-letni Jakub Z., uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4, ranił nożem dziewięć osób. Wśród poszkodowanych jest pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli oraz dwie przypadkowe osoby z pobliskiego parku.

Seria brutalnych ataków w szkołach wstrząsnęła Polską, a informacja, którą podał prokurator krajowy Dariusz Korneluk, że napastnik z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy domowej roboty, tylko spotęgowała poczucie zagrożenia.

Bezpieczeństwo w szkołach. Tusk i Kaczyński wzajemnie się oskarżają

Apel prezydenta Karola Nawrockiego o spokój i jedność nie powstrzymał jednak politycznej awantury. Głos w sprawie niemal natychmiast zabrali liderzy największych partii, a temat bezpieczeństwa w szkołach stał się polem do wzajemnych oskarżeń.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oskarżył premiera Donalda Tuska i jego rząd o próbę "zbijania kapitału politycznego" na tragedii. Odpowiedź przyszła szybko. Premier Donald Tusk stwierdził, że państwo musi robić wszystko, by zapobiegać takim zdarzeniom, ale potrzebuje do tego odpowiednich narzędzi. Wbił przy tym szpilę prezydentowi. Donald Tusk przypomniał, że zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawa o bezpieczeństwie w internecie miała dać służbom instrumenty do skuteczniejszego działania, co pokazuje, jak bezpieczeństwo w szkołach stało się elementem politycznej gry. Tym samym, zamiast wspólnego frontu w obliczu tragedii, Polacy po raz kolejny są świadkami ostrego sporu na szczytach władzy, który odciąga uwagę od znalezienia realnych rozwiązań problemu.

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Jakub Z. Chciał zabić 19 osób na 19. urodziny?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki