Ambasador USA w Polsce reaguje na słowa Trumpa o żołnierzach. Nocna interwencja dyplomatyczna

2026-01-25 8:00

Kontrowersyjne słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, umniejszające rolę sojuszników w Afganistanie, wywołały falę oburzenia w Polsce. Na krytykę ze strony prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska błyskawicznie zareagował ambasador USA w Polsce, Tom Rose. W nocnym oświadczeniu zapewnił o „głębokim szacunku” dla poświęcenia polskich żołnierzy i nazwał Trumpa „największym przyjacielem Polski”, starając się załagodzić dyplomatyczne napięcie.

Thomas Rose

i

Autor: Andrzej Iwanczuk/ Reporter
  • Słowa Donalda Trumpa o sojusznikach NATO wywołały oburzenie w Polsce, stawiając pod znakiem zapytania wkład polskich żołnierzy.
  • Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk ostro skrytykowali wypowiedź Trumpa, przypominając o poświęceniu i bohaterstwie Polaków.
  • Ambasador USA w Polsce, Tom Rose, interweniował nocą, by załagodzić dyplomatyczne napięcie, zapewniając o szacunku dla Polski.
  • Jakie są dalsze konsekwencje słów Trumpa dla sojuszu polsko-amerykańskiego i czy dyplomatyczne działania wystarczą?

Burza po słowach Donalda Trumpa. Co dokładnie powiedział prezydent USA?

Źródłem dyplomatycznego zgrzytu stał się wywiad, którego prezydent Donald Trump udzielił w czwartek telewizji Fox News. W rozmowie poruszył temat zaangażowania sił NATO, w tym weteranów wojny w Afganistanie. Trump, znany ze swojego sceptycznego podejścia do wartości sojuszy wojskowych, zbagatelizował wkład partnerów Stanów Zjednoczonych. Stwierdził, że USA nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” sojuszników.

Szczególnie bolesne dla wielu weteranów i polityków okazały się słowa dotyczące działań na froncie. 

– Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu – dodał amerykański przywódca.

Wypowiedź ta została odebrana jako deprecjonowanie zaangażowania i ofiary, jaką poniosły wojska sojusznicze, w tym polscy żołnierze, służący ramię w ramię z Amerykanami.

Ostra reakcja z Polski. Głos zabrali prezydent i premier

Słowa Donalda Trumpa nie pozostały bez echa w Polsce, kraju, który był jednym z najaktywniejszych uczestników misji w Afganistanie. Reakcje najwyższych władz państwowych były natychmiastowe i jednoznaczne.

Prezydent Nawrocki: „Polscy żołnierze to Bohaterowie”

W piątkowy wieczór głos zabrał prezydent Karol Nawrocki. W stanowczym wpisie na platformie X podkreślił bohaterstwo i poświęcenie polskich sił zbrojnych.

„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!” – napisał prezydent, przypominając o najwyższej cenie, jaką Polska zapłaciła za swoje sojusznicze zobowiązania.

Premier Tusk przypomina o ofiarach: „Ameryka nigdy nie zapomni”

Równie mocno zareagował premier Donald Tusk, który odwołał się do swoich osobistych doświadczeń z czasów, gdy pełnił tę samą funkcję w przeszłości. 

22 grudnia 2011 r. w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – napisał premier, konfrontując słowa Trumpa z zapewnieniami amerykańskich dowódców obecnych w Afganistanie.

Nocna interwencja dyplomatyczna. Ambasador USA w Polsce gasi pożar

W obliczu narastającej krytyki i jednoznacznego stanowiska polskich władz, w nocy z soboty na niedzielę do sprawy odniósł się ambasador USA w Polsce, Tom Rose. Jego wpis na platformie X był starannie skonstruowaną próbą załagodzenia sytuacji i zapewnienia o niezmienności sojuszniczych relacji.

Dyplomata w bardzo ciepłych słowach odniósł się do Polski i jej przywódców.

„Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Trump. Wielokrotnie podkreślał on swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w Sojusz Północnoatlantycki, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie” – napisał ambasador.

W swoim oświadczeniu Tom Rose bezpośrednio pochwalił także polskich liderów, którzy wcześniej krytykowali słowa Trumpa.

„Ten dorobek jest szanowany i podziwiany przez wszystkich Amerykanów, a my wszyscy cenimy wspaniałych polskich przywódców Karola Nawrockiego i Donalda Tuska. Nasza wspólna siła nadal opiera się na wzajemnym szacunku, który czyni sojusz wspaniałym i wyjątkowym – i ta zasada pozostanie w centrum uwagi!” – zakończył.

Oświadczenie to jest klasycznym przykładem dyplomacji, mającej na celu zminimalizowanie szkód wizerunkowych i podtrzymanie dobrych relacji z kluczowym sojusznikiem.

Sojusz polsko-amerykański w cieniu kontrowersji. Analiza sytuacji

Wypowiedź Donalda Trumpa, choć szybko skorygowana przez jego ambasadora, wpisuje się w szerszy kontekst jego polityki zagranicznej, często określanej hasłem „America First”. Prezydent USA niejednokrotnie kwestionował sens istnienia NATO w jego obecnej formie i domagał się od sojuszników większych wydatków na obronność. Jednak bezpośrednie umniejszanie ofiary żołnierzy jest szczególnie dotkliwe dla państw takich jak Polska, dla których sojusz polsko-amerykański stanowi fundament bezpieczeństwa.

Prezes PiS nadal mieszka pod jednym dachem z ciotecznym bratem. Powrót na Żoliborze wciąż niemożliwy

Interwencja ambasadora Toma Rose’a pokazuje, jak ważnym partnerem dla Stanów Zjednoczonych pozostaje Polska, zwłaszcza w kontekście sytuacji geopolitycznej w Europie Wschodniej. Szybka i osobista reakcja, w której chwaleni są zarówno prezydent, jak i premier, miała na celu pokazanie, że na poziomie dyplomatycznym relacje pozostają nienaruszone. Podkreślenie „wzajemnego szacunku” jako podstawy sojuszu było wyraźnym sygnałem, że administracja amerykańska rozumie wrażliwość tematu i docenia polski wkład w międzynarodowe bezpieczeństwo. Mimo to incydent ten z pewnością zostanie zapamiętany jako przykład, jak słowa jednego polityka mogą zachwiać misternie budowanym przez lata zaufaniem.

Poniżej galeria zdjęć: Tysiące ludzi na ulicach Kopenhagi. Masowe protesty przeciwko Trumpowi

Polityka SE Google News
Biedrycka Expressem | 2026 01 23
Sonda
Jak oceniasz reakcję prezydenta Karola Nawrockiego na słowa Donalda Trumpa o Afganistanie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki