Ambasada Ukrainy zabrała głos po ataku w Jarosławiu. Znaczące słowa

W Jarosławiu doszło do tragicznego ataku nożownika na terenie opactwa sióstr benedyktynek, w wyniku którego zginął jeden kapłan, a cztery inne osoby odniosły obrażenia. Teraz do zdarzenia odniosła się ambsada Ukrainy w Rzeczpospolitej.

Falująca flaga Ukrainy na tle błękitnego nieba. O reakcji ambasady na tragedię w Jarosławiu przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Pixabay.com
  • W Jarosławiu, na terenie opactwa sióstr benedyktynek, doszło do ataku nożownika, w wyniku którego zginął jeden kapłan, ksiądz Stanisław, a cztery inne osoby odniosły obrażenia.
  • Służby mundurowe prowadzą intensywne działania na miejscu zdarzenia, mające na celu odtworzenie przebiegu tragicznych wydarzeń, a władze miasta i wojewoda podkarpacka zwołały posiedzenie sztabu kryzysowego.
  • Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej wydała oświadczenie, stanowczo potępiając brutalny atak, składając kondolencje i wyrażając przekonanie, że okoliczności tragedii zostaną obiektywnie wyjaśnione, a winni poniosą odpowiedzialność.

W czwartek 24 września rano, na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej, doszło do ataku nożownika. Świadkiem wydarzeń była siostra Barbara Dendor, benedyktynka z Jarosławia, która opowiedziała o przebiegu zdarzenia „Super Expressowi”.

- Od rana opactwo zwiedzała młodzież i to dla nich została otwarta kawiarenka Ośrodka Formacji Kultury Chrześcijańskiej. Nagle w środku pojawił się nieznany nikomu mężczyzna - powiedziała nam.

W wyniku ataku pięć osób odniosło obrażenia. Czterech mężczyzn i jedna kobieta zostali ugodzeni nożem. Niestety, jeden z poszkodowanych, ksiądz Stanisław, zmarł w szpitalu w Jarosławiu, dokąd trafił w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Dwóch innych rannych mężczyzn również przebywa pod opieką medyczną w tym samym szpitalu. Pozostałe dwie osoby, kobieta oraz drugi kapłan, zostały przetransportowane do szpitali w Przemyślu i Przeworsku. Ich życiu, według dostępnych informacji, nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wstrząśnięty Kaczyński zabrał głos po tragedii w Jarosławiu. „Musimy poznać motyw sprawcy”

Po zdarzeniu, teren wokół klasztoru został natychmiast zabezpieczony policyjną taśmą. Służby mundurowe prowadzą intensywne działania na miejscu, mające na celu dokładne odtworzenie przebiegu tragicznych wydarzeń. Jak informuje reporter Radia ESKA, w związku z zaistniałą sytuacją, władze miasta Jarosławia oraz wojewoda podkarpacka zwołały posiedzenie sztabu kryzysowego.

Oświadczenie ambasady Ukrainy

W odpowiedzi na tragiczne wydarzenia, Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej wydała oficjalne oświadczenie, opublikowane na Facebooku.

- Stanowczo potępiamy brutalny atak, do którego doszło 24 września na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu. Uważamy wszelkie przejawy przemocy za niedopuszczalne. Szczególnie bolesne jest to, że do tej tragedii doszło w miejscu, które powinno być przestrzenią modlitwy i miłosierdzia. Nasze myśli i modlitwy są dziś z wszystkimi, których dotknęła ta tragedia. Składamy szczere kondolencje rodzinie i bliskim ofiary. Poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Przemoc i ataki na ludzi nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwiane - czytamy.

W komunikacie podziękowano wszystkim służbom szantażowym w sprawę.

 - Jesteśmy przekonani, że właściwe organy wnikliwie i obiektywnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tragedii, a osoby odpowiedzialne za popełniony czyn poniosą odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. W tak trudnych chwilach szczególnie ważne jest, aby zachować wzajemne wsparcie, pozostać niezłomnymi w szacunku dla ludzkiego życia i nie pozwolić, by ból przerodził się w nienawiść czy kolejną przemoc. Odpowiedzialność za przestępstwo musi opierać się wyłącznie na prawie - dodano.

W naszej galerii zobaczysz miejsce ataku nożownika w Jarosławiu:

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w Polsce?
Prof. Płudowski BEZ OGRÓDEK o Trumpie: „Ośmiela Rosję i przecenia jej znaczenie dla interesów!”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki