- W całym nieszczęściu, które wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia sprowadza na koalicję rządową, największy powód do satysfakcji mają w PSL. Bo współpraca z Hołownią to już dla nich przeszłość. Członków Polski 2050 ludowcy widzą już tylko na dnie, rozpierzchających się, bez szans na przekroczenie 5-proc. progu wyborczego w kolejnych wyborach - czytamy już we wstępie Jacka Gądka. Później jest tylko ciekawiej, gdzie przedstawiciele partii, na czele której stoi Władysław Kosiniak-Kamysz wprost drwią sobie z byłego partnera.
Zobacz: Putin zaproszony do Rady Pokoju przez Trumpa. Sikorski reaguje jednym zdaniem. Nawiązał do Kazika
Jak czytamy:
- Szymon Hołownia jest skrajnym narcyzem. Był marszałkiem, a teraz jest zastępcą Włodzimierza Czarzastego. Nie dziwi, że się posypał - mówi jeden z rozmówców.
- Przez całe życie celebryty utrzymywano go w przekonaniu, że jest świetny. W polityce okazał się amatorem - dodawał drugi.
- Głęboka ulga - przekonuje trzeci, mówiąc o zakończeniu projektu Trzeciej Drogi.
- To oderwani od rzeczywistości amatorzy, a PSL to zawodowi politycy. Hołownia zebrał przypadkowych ludzi i zrobił z nich partię - przekonywał przy tym inny, wprost deprecjonując dokonania byłego prowadzącego "Mam talent".
Galeria poniżej: Szymon Hołownia z żoną, Urszulą Brzezińską-Hołownią.
- Hołownia obecnie skłania się do "oddania w ich ręce [Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski — red.] pełnej odpowiedzialności za kolejne decyzje dotyczące partii". - Fundamentem mojego myślenia jest, i zawsze była, spójność K15X oraz stałość i trwałość Klubu Parlamentarnego. Tak wiele przecież mamy jeszcze razem do zrobienia - tak napisał na swoim profilu na platformie (WIĘCEJ: Szymon Hołownia żegna się z fotelem lidera? Jego wpis na X to polityczny wstrząs!).