- Poseł PiS Michał Moskal spotkał się na Ibizie z prezesem giełdy Zondacrypto, a niedługo później PiS zaproponowało 13 poprawek do ustawy o kryptoaktywach, zbieżnych z postulatami branży.
- Moskal potwierdza spotkanie i wyjazd, zapewniając, że koszty podróży zwrócił prywatnie, a rozmowa dotyczyła współpracy fundacji, nie zaś poprawek do ustawy.
- Kierownictwo PiS zdystansowało się od Moskala, oświadczając, że nie wiedziało o jego podróży, co ujawnia rosnące napięcia w partii.
- Była rzeczniczka PiS, Beata Mazurek, publicznie skrytykowała Moskala, wskazując na "zbyt wiele takich przypadków" i podkreślając obowiązek przejrzystości w polityce.
Tajemnicze spotkanie na Ibizie. Poseł PiS z niejasnymi powiązaniami
Dziennikarskie śledztwo „Superwizjera” i Wirtualnej Polski ujawniło kulisy spotkania, do którego doszło w sierpniu na Ibizie. Uczestniczyli w nim poseł PiS Michał Moskal, ówczesny prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral oraz były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński. Sprawa budzi kontrowersje ze względu na to, co wydarzyło się zaledwie półtora miesiąca później. Klub Prawa i Sprawiedliwości zgłosił wówczas 13 poprawek do projektu ustawy o kryptoaktywach, które łagodziły jej zapisy. Według autorów publikacji część propozycji była zbieżna z postulatami, które szef Zondacrypto Przemysław Kral wcześniej przekazywał do Ministerstwa Finansów.– Ibiza, spotkanie z szefem Zondacrypto, opłacona rezerwacja i późniejsze poprawki korzystne dla branży. Można mówić o przypadku, ale takich „przypadków” jest już za dużo. Polacy mają prawo pytać. W polityce przejrzystość nie jest łaską – jest obowiązkiem – napisała na portalu X Beata Mazurek, była rzeczniczka PiS.
Jak Michał Moskal tłumaczy wyjazd i znajomość z szefem Zondacrypto?
Polityk Prawa i Sprawiedliwości potwierdził fakt spotkania na Ibizie, ale przedstawił własną wersję wydarzeń. Poseł PiS potwierdził, że spotkał się z Kralem, jednak rozmowa miała dotyczyć możliwej współpracy przy organizacji konferencji o nowych technologiach i fintechu. Według jego relacji Zondacrypto nie przekazało żadnych pieniędzy jego fundacji, a do porozumienia nie doszło. Moskal zapewnił również, że zwrócił z prywatnych środków koszty przelotu i noclegu, które początkowo opłacił Artur Chodziński. Jednocześnie zaprzeczył, by był autorem kontrowersyjnych poprawek, choć przyznał, że rozmawiał o nich z posłem Januszem Kowalskim i oceniał je pozytywnie.