Adam Bodnar nie ujawnił nazwisk osób, które mogą usłyszeć zarzuty. Zaznaczył jednak, że śledztwo dotyczy zarówno osób odpowiedzialnych za podejmowanie indywidualnych decyzji o inwigilacji, jak i tych, które odpowiadały za wykorzystywanie całego systemu oraz jego certyfikację. Oznacza to, że zarzuty mogą dotyczyć zarówno funkcjonariuszy, jak i polityków wyższego szczebla.
Prokurator Generalny podkreślił, że w sprawie Pegasusa należy rozróżnić dwa rodzaje odpowiedzialności. Pierwsza dotyczy konkretnych funkcjonariuszy, którzy podejmowali decyzje o inwigilacji poszczególnych osób. Druga, o charakterze bardziej politycznym, odnosi się do osób odpowiedzialnych za wykorzystywanie systemu na szerszą skalę oraz za legalność jego użycia na terytorium Polski.
Bodnar, dopytywany o ewentualne zarzuty dla byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry, zasugerował, że osoby śledzące sprawę wiedzą, kto był odpowiedzialny za zakup, używanie i wykorzystywanie systemu Pegasus oraz jego następcy, systemu Hermes.
- W tej sytuacji mamy zarówno kwestie podejmowania indywidualnych decyzji dotyczących inwigilacji poszczególnych osób i za to odpowiadają funkcjonariusze. Ale też mamy sytuację dotyczącą wykorzystywania całego systemu i certyfikacji tego systemu, czy on mógł być w ogóle używany na terytorium RP i tu już ta odpowiedzialność jest bardziej polityczna i tego wyższego szczebla - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.
Czym jest system Pegasus?
Pegasus to zaawansowane oprogramowanie szpiegowskie, stworzone przez izraelską firmę NSO Group. Pierwotnie miało służyć do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Umożliwia ono nie tylko podsłuchiwanie rozmów z zainfekowanego smartfona, ale także dostęp do przechowywanych w nim danych, takich jak e-maile, zdjęcia, nagrania wideo oraz kamer i mikrofonów.
System Pegasus został zakupiony dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) jesienią 2017 roku. Środki na ten cel, w wysokości 25 milionów złotych, pochodziły z Funduszu Sprawiedliwości. Z informacji Prokuratora Generalnego wynika, że w latach 2017-2022 kontrola operacyjna przy użyciu Pegasusa objęła 578 osób.
Sprawą Pegasusa zajmuje się Zespół Śledczy nr 3 w Prokuraturze Krajowej. Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Badana jest legalność działań operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych przy użyciu Pegasusa, a także okoliczności jego wykorzystywania wobec przeciwników politycznych ówczesnej władzy. W sierpniu 2024 roku zarzuty w związku z przekazaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa usłyszał Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości.
Oprócz prokuratury, sprawą Pegasusa zajmuje się również sejmowa komisja śledcza. Jej celem jest ustalenie, czy użycie tego oprogramowania przez rząd, służby specjalne i policję w czasie rządów PiS było zgodne z prawem. Komisja ma również ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Zbigniew Ziobro:
