- Radny PSL, Wojciech Ślusarczyk, stanie przed sądem za kontrowersyjny komentarz zamieszczony w mediach społecznościowych, który prokuratura uznała za znieważenie prezydenta.
- Samorządowcowi grożą nawet trzy lata więzienia za wpis „A Shrek gdzie?” pod przerobionym zdjęciem pierwszej damy, co wywołało oburzenie i zawiadomienie do prokuratury.
- Ślusarczyk twierdzi, że to była satyra, a nie atak. Czy sąd uzna jego słowa za obraźliwe czy dopuszczalny żart? Poznaj szczegóły tej głośnej sprawy i dowiedz się, kiedy rozpocznie się proces.
Jedno zdanie zamieszczone w mediach społecznościowych może kosztować radnego PSL nawet trzy lata więzienia. Wojciech Ślusarczyk, radny powiatu radomszczańskiego, stanie przed sądem za komentarz pod grafiką przedstawiającą Martę Nawrocką.
Samorządowiec opublikował przerobione zdjęcie pierwszej damy i dopisał: „A Shrek gdzie?”. Prokuratura uznała, że wpis mógł znieważyć prezydenta Karola Nawrockiego. Pierwsza rozprawa została wyznaczona na 13 sierpnia. Proces będzie się toczył przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim.
Za co radny PSL stanie przed sądem?
Akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi został skierowany do sądu 30 czerwca. Sprawa dotyczy „znieważenia poprzez intencjonalne zamieszczenie treści, które w kontekście pytającej formy wypowiedzi połączonej z udostępnieniem grafiki, uznano jako deprecjonujące osobę sprawującą urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz jego małżonki”.
Nocne naloty na Iran. Seria eksplozji, Trump zapowiada kolejne ataki
Za zarzucany radnemu czyn grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Informację o terminie rozprawy przekazała sędzia Agnieszka Leżańska, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.
Skąd wziął się wpis „A Shrek gdzie?”?
Sprawa rozpoczęła się w sierpniu 2025 roku, krótko po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta. W mediach społecznościowych krążyły wtedy grafiki przedstawiające Martę Nawrocką między innymi jako księżniczkę lub królową. Jedną z takich przeróbek udostępnił Wojciech Ślusarczyk. Radny dopisał pod nią pytanie: „A Shrek gdzie?”. Wpis wywołał oburzenie części internautów popierających Prawo i Sprawiedliwość.
Kilka dni później do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Według relacji Ślusarczyka prokuratura uznała, że przeniesienie skojarzeń związanych z postacią Shreka na prezydenta może deprecjonować jego wizerunek oraz sugerować, że głowa państwa jest osobą nieodpowiednią, niekompetentną lub niegodną szacunku.
Radny PSL tłumaczy swój komentarz
Wojciech Ślusarczyk zaprzecza, aby chciał obrazić Karola Nawrockiego.
– Ja Shreka uwielbiam – powiedział w rozmowie z tvn24.pl.
– Nigdy, nawet w zamyśle, nie chciałem atakować osoby pana prezydenta – podkreślił samorządowiec.
Jak wyjaśnił, jego komentarz miał być reakcją na sposób przedstawiania pierwszej damy w grafikach publikowanych w internecie.
– Było to w takiej manierze jarmarcznej, tak to określę. To jest taka tania odmiana pewnych disneyowskich estetyk i ja dałem wyraz swojej dezaprobacie dla takiego przedstawiania [pierwszej damy - red.], pisząc: "A Shrek gdzie?". Jak słowo honoru, to jest wszystko (...). Mi się to skojarzyło ewidentnie z królewną Fioną ze "Shreka", wypisz-wymaluj – stwierdził radny.
O tym, czy wpis przekroczył granice dopuszczalnej krytyki i stanowił znieważenie prezydenta, zdecyduje sąd.