10 stycznia 2003 roku Sejm powołał, na wniosek Prawa i Sprawiedliwości, pierwszą w historii III Rzeczypospolitej komisję śledczą. Jej zadaniem było gruntowne zbadanie zarzutów korupcyjnych, które pojawiły się w mediach i dotyczyły procesu tworzenia nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Celem komisji było wyjaśnienie wszelkich nieprawidłowości związanych z tymi pracami legislacyjnymiJej początkowy skład obejmował przewodniczącego Tomasza Nałęcza (reprezentującego UP, a później SdPl), wiceprzewodniczących Bohdana Kopczyńskiego (LPR, później niezależny) i Bogdana Lewandowskiego (SLD, później SdPl), a także członków: Jerzego Szteligę, Ryszarda Kalisza, Stanisława Rydzonia (wszyscy SLD), Jana Rokitę (PO), Zbigniewa Ziobrę (PiS), Piotra Smolanę (Samoobrona) i Józefa Szczepańczyka (PSL). W trakcie działania komisji nastąpiły zmiany w jej składzie, m.in. Renata Beger i Anita Błochowiak zastąpiły odpowiednio Piotra Smolanę i Ryszarda Kalisza w lutym 2003 roku, a w styczniu 2004 roku Jan Łączny objął miejsce Renaty Beger.
Zobacz: 21 marca napadli na dom Jacka Kuronia! Nie oszczędzili nawet żony i syna! Jego ojciec miał zawał!
Afera Rywina to potoczna nazwa jednego z najgłośniejszych i do dziś nie w pełni wyjaśnionych skandali korupcyjnych, który wstrząsnął polską sceną polityczną. Jego korzenie sięgają początku 2002 roku, kiedy to rząd Leszka Millera, złożony z koalicji SLD-UP i PSL, intensywnie pracował nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji. Kluczowym, a zarazem kontrowersyjnym elementem tej nowej regulacji miał być przepis antykoncentracyjny. Zakładał on zakaz jednoczesnego posiadania ogólnopolskiego dziennika i stacji telewizyjnej przez tę samą firmę. Ten zapis bezpośrednio uderzał w interesy spółki Agora, wydawcy „Gazety Wyborczej”, która w tym czasie planowała nabycie udziałów w telewizji Polsat. W związku z tym, zarząd Agory aktywnie zabiegał w kręgach rządowych o usunięcie wspomnianych zapisów z projektu ustawy.
Punktem zwrotnym okazały się wydarzenia z lipca 2002 roku. 11 lipca producent filmowy Lew Rywin spotkał się z Wandą Rapaczyńską, prezes Agory, a następnie, 22 lipca, z Adamem Michnikiem, redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej”. Podczas tych spotkań Rywin przedstawił im propozycję o charakterze korupcyjnym. Zaoferował, że w zamian za wprowadzenie do ustawy zmian zgodnych z oczekiwaniami Agory, oczekuje zapłaty 17,5 miliona dolarów, które miały trafić do reprezentowanych przez niego osób. Dodatkowo, dla siebie samego zażądał stanowiska prezesa telewizji Polsat. Adam Michnik podjął decyzję o nagraniu tej rozmowy. Po spotkaniu Michnik udał się do kancelarii premiera, gdzie doszło do konfrontacji z udziałem premiera Millera i Rywina. W trakcie tego spotkania Lew Rywin miał wskazać Roberta Kwiatkowskiego, ówczesnego prezesa TVP, jako swojego mocodawcę.
Mimo posiadania tych informacji, ani premier Leszek Miller, ani Adam Michnik nie zdecydowali się na natychmiastowe ujawnienie opinii publicznej propozycji korupcyjnej złożonej przez Lwa Rywina. Pierwsi, którzy opisali aferę, byli dziennikarze Robert Mazurek i Igor Zalewski. Na początku września 2002 roku opublikowali oni artykuł w rubryce „Z życia koalicji” w tygodniku „Wprost”. Jednak ich publikacja przeszła wówczas bez większego echa. Prawdziwy rozgłos i ogólnonarodową dyskusję afera zyskała dopiero po publikacji w „Gazecie Wyborczej”. 27 grudnia 2002 roku ukazał się tam artykuł Pawła Smoleńskiego zatytułowany „Ustawa za łapówkę czyli przychodzi Rywin do Michnika”, któremu towarzyszyło upublicznienie stenogramu kluczowej rozmowy między Adamem Michnikiem a Lwem Rywinem. To właśnie ta publikacja zapoczątkowała szeroką debatę publiczną i doprowadziła do powołania sejmowej komisji śledczej.
Sprawdź: Nawrocki wciąż liderem zaufania! Zaskakuje, co dzieje się za nim. Ostatnie miejsce - szok!
Ustalenia komisji doprowadziły do skazania Lwa Rywina za pomoc w płatnej protekcji na 2 lata więzienia. Drugą osobą skazaną w związku z aferą była Janina Sokołowska, była szefowa Departamentu Prawnego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, skazana za sfałszowanie projektu ustawy o radiofonii i telewizji. Skazana została na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 3-letni zakaz pełnienia funkcji związanych z tworzeniem prawa.