Mieli zarobić pod cmentarzami na kilka miesięcy. Teraz błagają o pomoc rządu!

2020-11-02 5:16

Zamknięcie na Wszystkich Świętych cmentarzy to cios dla wszystkich, którzy na przełomie października i listopada handlują kwiatami i lampkami. Apelują więc o pomoc. I ją dostaną.

Cmentarze zamknięte, ale Łodzianie kupowali kwiaty i znicze!

i

Autor: EP

Dla handlujących pod cmentarzami dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to okres największego utargu w roku, do którego szykują się miesiącami. Decyzja premiera Mateusza Morawieckiego (52 l.) o zamknięciu cmentarzy była dla nich szokiem. Musieli opuścić wynajęte już miejsca do handlu. Aby wspomóc przedsiębiorców, samorządy zwolniły ich z płacenia placowego, a niektóre, jak Warszawa czy Rybnik, udostępniły dodatkowe, darmowe powierzchnie. Prezydenci miast zachęcają do kupowania kwiatów do domu, a Wrocław zrobił jeszcze więcej. Prezydent miasta Jacek Sutryk (42 l.) zdecydował o odkupieniu chryzantem i nasadzeniu ich w miejskiej przestrzeni. Wsparcie w formie interwencyjnego skupu kwiatów i innych roślin zapowiedział również rząd. Czy to uspokoi przedsiębiorców?

Sylwia Ostaszewska-Abramowicz (43 l.), Supraśl, woj. podlaskie:

– Zamknięcie cmentarzy we Wszystkich Świętych było jak odcięcie nam tlenu. Przecież do tego dnia szykujemy się od wielu tygodni, a ze sprzedaży żyjemy potem przez całą zimę. Odkupienie przez rząd chryzantem daje nam jednak pewną nadzieję.

Elżbieta i Marek Łukowscy (Toruń):

– Ponad 2500 donic z kwiatami może trafić do śmieci, do tego tysiące ciętych kwiatów. Liczymy, że rząd nam to w pełni zrekompensuje, bo inaczej strata kilkudziesięciu tysięcy złotych oznacza dla nas bankructwo.

Express Biedrzyckiej - Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Od tego buntu nie ma odwrotu

Mikołaj Skowron, hodowca spod Częstochowy:

– Od maja zajmowaliśmy się hodowlą kwiatów, sadzimy je, trzeba je skarlać, podlewać, w zimne noce ogrzewać. Mamy wynajęte magazyny, musimy zapłacić za plac. Żyjemy ze sprzedaży sezonowej, to dla nas ogromne straty. Mam nadzieję, że rząd, zgodnie z obietnicą, odkupi od nas wszystkie kwiaty.

Kaczyński po kościele nie mógł dostać się do domu. Zobacz jak szarpał drzwi

Piotr Wojtaś (51 l.), Wrocław:

– Dla producentów decyzja rządu o zamknięciu cmentarzy była całkowitym zaskoczeniem. Większość moich klientów odmówiła wcześniejszych ustaleń. Nie wiem, czy inni będą mogli się wywiązać z zawartych umów. Jesteśmy w kropce, rząd musi nam pomóc!

Jan Kowalski (40 l.), Warszawa:

– Dobrze, że zostały szybko zorganizowane akcje kupowania kwiatów od handlarzy. I te robione przez zwykłych ludzi, i te przez władze samorządowe i państwowe.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki