- Obrońca Zbigniewa Ziobry kwestionuje zarzuty prokuratury, uznając je za nieuprawdopodobnione.
- Prokuratura zarzuca Ziobrze kierowanie grupą przestępczą i popełnienie 26 przestępstw, w tym nielegalne wydatki z Funduszu Sprawiedliwości.
- Sąd Rejonowy orzekł trzymiesięczny areszt, a Ziobro jest objęty ochroną międzynarodową Węgier.
- Czy zażalenie obrony zmieni bieg wydarzeń w tej głośnej sprawie?
Dlaczego obrona Ziobry składa zażalenie?
Adwokat Bartosz Lewandowski, jeden z obrońców Zbigniewa Ziobry, poinformował, że zażalenie na decyzję o areszcie trafiło do Sądu Okręgowego w Warszawie. Obrońcy nie tylko kwestionują samą decyzję o areszcie, ale również wnioskują o wstrzymanie jej wykonalności do czasu uprawomocnienia. Wcześniej Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odrzucił podobny wniosek, który miał zablokować poszukiwania polityka i ewentualne wystąpienie o europejski nakaz aresztowania (ENA).
Adwokat Lewandowski w mediach społecznościowych podkreślił, że zarzuty prokuratury wobec Ziobry "nie są nawet w dużym stopniu uprawdopodobnione". W jego ocenie, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, nie ma podstaw do orzeczenia jakichkolwiek środków zapobiegawczych. Obrońca wskazuje, że Sąd Rejonowy nie uwzględnił dowodów świadczących o niewinności Ziobry, a zeznania kluczowego świadka – Tomasza M. – "można bardzo łatwo obalić".
Kto jest kim w sprawie funduszu sprawiedliwości?
Tomasz M., do którego odnosi się obrona, to były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości. Jest on jednym z podejrzanych w śledztwie Prokuratury Krajowej, dotyczącym nieprawidłowości w przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Jego wyjaśnienia, poparte m.in. nagraniami, stanowią kluczowy materiał dowodowy dla prokuratury, która zarzuca Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i popełnienie 26 przestępstw.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa 5 lutego br. przychylił się do wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt dla Ziobry. Prokuratura wydała za nim list gończy, a także zawnioskowała o uruchomienie europejskiego nakazu aresztowania. Sąd uznał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw, a także obawa ukrywania się, utrudniania postępowania i grożąca surowa kara.
Kukiz żegna bliską osobę: "Był mi jak brat". Szczera i poruszająca rozmowa
Co prokuratura zarzuca byłemu ministrowi?
Prokuratura stawia Ziobrze poważne zarzuty. Według śledczych, jako szef MS, miał kierować zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywać swoje stanowisko do działań przestępczych. Wśród zarzutów jest wydawanie podwładnym poleceń łamania prawa w celu zapewnienia wybranym podmiotom dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, ingerowanie w przygotowanie ofert konkursowych oraz przyznawanie środków nieuprawnionym podmiotom.
Ponadto, prokuratura zarzuca Ziobrze nielegalne przekazanie z Funduszu Sprawiedliwości 25 milionów złotych dla CBA na zakup oprogramowania Pegasus oraz 14 milionów złotych na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych do takich działań.
Ziobro pod ochroną węgier?
Obecnie Zbigniew Ziobro, według jego obrońców, jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier. Węgierski rząd uznał, że politykowi grożą prześladowania polityczne. Adwokat Bartosz Lewandowski zapowiadał, że Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, który ma mu umożliwić przemieszczanie się. Należy jednak pamiętać, że taki dokument nie zapewnia dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym europejskim nakazem aresztowania.
Czy zażalenie zmieni losy sprawy?
Złożenie zażalenia to kolejny etap w skomplikowanej batalii prawnej. Teraz Sąd Okręgowy w Warszawie będzie musiał rozpatrzyć argumenty obrony i zdecydować, czy podtrzyma decyzję o areszcie, czy też ją zmieni. Ta decyzja będzie miała kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu śledztwa i przyszłości byłego ministra sprawiedliwości.
Poniżej galeria zdjęć: Tak zmienił się Zbigniew Ziobro