Zapytali Lecha o Wałęsę o Donalda Trumpa. Odpowiedź wbija w fotel! "Cholera, uwierzył"

2026-05-20 9:36

Podczas uroczystości w Parlamencie Europejskim w Brukseli, były prezydent Polski, Lech Wałęsa, zaskoczył dziennikarzy, publicznie przyznając, że czuje się odpowiedzialny za zachęcenie Donalda Trumpa do kandydowania na prezydenta Stanów Zjednoczonych

Lech Wałęsa

i

Autor: PHOTO MARCIN GADOMSKI / SUPER EXPRESS
  • Lech Wałęsa przyznał, że czuje się winny, ponieważ to on zachęcił Donalda Trumpa do kandydowania na prezydenta USA, opowiadając o kulisach tej rozmowy i swoich słowach: "panie, ja byłem elektrykiem, robotnikiem i byłem prezydentem, to pan nie może?".
  • Wypowiedzi Wałęsy padły podczas uroczystości wręczenia Europejskiego Orderu Zasługi w Parlamencie Europejskim w Brukseli, gdzie był jednym z laureatów (obok Jerzego Buzka i Angeli Merkel) za wybitne działania na rzecz integracji europejskiej.
  • Uroczystość wywołała kontrowersje, gdyż część europosłów PiS i Konfederacji opuściła salę plenarną lub nie wstała, oddając hołd odznaczonym.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy dotyczące byłego prezydenta USA, Lech Wałęsa stwierdził, że czuje się trochę winny, bo zachęcił go, by został prezydentem. Polski noblista szczegółowo opisał okoliczności tej rozmowy, która miała miejsce jeszcze przed pierwszym startem Trumpa w wyborach prezydenckich.

- Kiedyś, jeszcze przed jego pierwszym kandydowaniem, on mnie zaprosił na swoje posesje na kolację. Bardzo miło było, wypytywał mnie i tak zmęczył, że już miałem dość jego pytań. I mówię tak: panie, ja byłem elektrykiem, robotnikiem i byłem prezydentem, to pan nie może? - relacjonował były prezydent.

Dodał również, że jego rada miała nieoczekiwane konsekwencje.

- Cholera, on uwierzył i wygrał. Potem próbowałem to odkręcać. Powiedziałem, że nie bardzo jego pomysły i tak dalej. A więc dzisiaj mam - stwierdził.

Lech Wałęsa spotka się z Peterem Magyarem. Przy okazji zdradził, co myśli o Orbanie

Uroczystość wręczenia orderu

Komentarze Lecha Wałęsy padły w trakcie uroczystej ceremonii w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Były prezydent Polski był jednym z laureatów Europejskiego Orderu Zasługi, przyznawanego za wybitne działania na rzecz integracji europejskiej. Wśród uhonorowanych znaleźli się również były premier Jerzy Buzek oraz była kanclerz Niemiec Angela Merkel. Podczas ceremonii, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Roberta Metsola, podkreśliła znaczenie wspólnego wysiłku w budowaniu Unii.

- UE nie została nam dana, ona została zbudowana traktat po traktacie. Dziś honorujemy tych, którzy ją budowali - powiedziała.

Uroczystość nie przebiegła jednak bez kontrowersji. Część europosłów, reprezentujących Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację, opuściła salę plenarną. Nieliczni politycy z tych ugrupowań, którzy pozostali na miejscu, nie wstali, gdy pozostali uczestnicy ceremonii oddawali hołd odznaczonym.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Lech Wałęsa:

Sonda
Kim jest dla Ciebie Lech Wałęsa?
Trump NISZCZY Amerykę, a Polska "nie ma pozycji, by fikać"| DR KATARZYNA KASIA, ROCH KOWALSKI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki