Zakopane odmawia, Czarnek komentuje. Gorący spór o małżeństwa jednopłciowe

2026-05-23 11:09

Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz zapowiedział, że miejscowy urząd będzie odmawiał transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Sprawa natychmiast stała się politycznym paliwem dla prawicy. Przemysław Czarnek przekonuje, że polska konstytucja nie pozwala traktować takich związków jak małżeństw w rozumieniu krajowego prawa.

Zakopane odmawia, Czarnek komentuje. Gorący spór o małżeństwa jednopłciowe

i

Autor: Paweł Skraba / Super Express; Shutterstock; Wojciech Olkusnik/ East News
  • Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz zapowiedział odmowę transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych, wbrew nowemu rozporządzeniu rządu.
  • Przemysław Czarnek ostro skrytykował nowe przepisy, twierdząc, że małżeństwo to związek wyłącznie kobiety i mężczyzny, niezgodny z konstytucją.
  • Odkryj, dlaczego ta decyzja wywołuje burzę polityczną i jakie konsekwencje niesie dla praw osób LGBT+ w Polsce.

Zakopane mówi „nie”. Burmistrz zapowiada odmowy

To może być początek dużego sporu między rządem a częścią samorządów. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz zapowiedział, że zakopiański urząd stanu cywilnego będzie odmawiał transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Jak tłumaczył, gmina nie może jego zdaniem interpretować przepisów w taki sposób, by dokonywać takich wpisów.

– Jeżeli chodzi o małżeństwa jednopłciowe, to stoimy na stanowisku, że jest to niezgodne z konstytucją i niezgodne z obowiązującymi przepisami – mówił Filipowicz PAP.

Sprawa wybuchła tuż po tym, jak rząd podpisał rozporządzenie dotyczące nowych wzorów aktów małżeństwa. Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje, że zmiany mają umożliwić urzędom stanu cywilnego w całej Polsce transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.

Czarnek reaguje. „Małżeństwo oznacza wyłącznie związek kobiety i mężczyzny”

Do sprawy odniósł się również Przemysław Czarnek. Polityk PiS od dawna należy do najostrzejszych krytyków rozwiązań dotyczących par jednopłciowych i także tym razem nie gryzł się w język. W udostępnianych w mediach społecznościowych nagraniach Czarnek przekonywał, że transkrypcja takich aktów jest jego zdaniem niezgodna z konstytucją. W jednym z opisów nagrania przytoczono jego słowa, że „dokonano aktu prawnego niezgodnie z konstytucją”.

W innym nagraniu Czarnek miał podkreślać: „Małżeństwo oznacza wyłącznie związek kobiety i mężczyzny”. To właśnie ten argument powtarza dziś prawica, powołując się przede wszystkim na art. 18 Konstytucji RP, w którym zapisano, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką państwa.

O co chodzi z transkrypcją? To nie jest ślub w Polsce

W tej sprawie kluczowe jest słowo „transkrypcja”. Nie chodzi o zawarcie małżeństwa jednopłciowego w Polsce, ale o przeniesienie zagranicznego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego. Dotyczy to par, które zawarły związek małżeński za granicą, np. w innym państwie Unii Europejskiej, i chcą, aby dokument został odnotowany w polskim systemie.

Rząd przekonuje, że chodzi o wykonanie orzeczeń sądów i trybunałów oraz o praktyczne rozwiązanie problemu obywateli. Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że nowe wzory aktów mają usunąć techniczną przeszkodę w rejestracji dokumentów, ponieważ dotychczasowe formularze były oparte na rubrykach „kobieta” i „mężczyzna”.

Nowe przepisy zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw i mają wejść w życie 22 sierpnia 2026 r.

Wyrok NSA i spór o konstytucję

Sprawa nie wzięła się znikąd. W marcu 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok dotyczący transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. NSA wskazał m.in., że trudności techniczne związane z systemami teleinformatycznymi nie mogą być podstawą odmowy dokonania transkrypcji.

Zakopane może nie być ostatnie

Zapowiedź burmistrza Filipowicza może zachęcić innych samorządowców do podobnych deklaracji. Jeśli kolejne urzędy zaczną odmawiać transkrypcji, sprawa prawdopodobnie wróci do sądów administracyjnych. Sam burmistrz Zakopanego sugerował, że spór interpretacyjny może ostatecznie trafić nawet do Trybunału Konstytucyjnego.

Politycznie PiS już wykorzystuje tę sprawę jako przykład konfliktu między rządem Donalda Tuska a konserwatywną częścią opinii publicznej. Dla Czarnka i polityków prawicy decyzja Zakopanego jest dowodem, że samorządy mogą stawiać opór zmianom, które ich zdaniem wykraczają poza konstytucyjne ramy.

Dla rządu to z kolei test skuteczności nowych przepisów. Jeśli rozporządzenie ma działać w całym kraju, odmowy poszczególnych urzędów mogą wywołać serię nowych postępowań i jeszcze większy chaos prawny.

Spór dopiero się zaczyna

Jedno jest pewne: temat transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych nie zakończy się na jednym komunikacie rządu i jednej deklaracji burmistrza Zakopanego. To sprawa, w której krzyżują się prawo rodzinne, konstytucja, orzeczenia sądów, polityka rządu i emocje światopoglądowe.

Przemysław Czarnek już ustawił ten spór po stronie konstytucyjnej definicji małżeństwa. Rząd odpowiada językiem praworządności, godności i wykonywania wyroków. A Zakopane stało się pierwszym głośnym symbolem samorządowego sprzeciwu.

Poniżej galeria zdjęć: Przemysław Czarnek. Kosi, tnie i kopie czyli wiosenne prace w ogrodzie

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy urzędy powinny transkrybować zagraniczne akty małżeństw jednopłciowych?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki