- Wicepremier Kosiniak-Kamysz pozytywnie ocenił ostrożność prezydenta Nawrockiego w sprawie Rady Pokoju, podkreślając konieczność konstytucyjnych procedur.
- Prezydent Nawrocki zaznaczył, że ewentualne przystąpienie do Rady Pokoju wymaga ratyfikacji, co jest zgodne z polską Konstytucją.
- Szef MON podkreślił, że porozumienie w sprawie Grenlandii jest elementem negocjacji, a Polska odgrywa kluczową rolę w utrzymywaniu więzi transatlantyckiej.
W środę 21 stycznia Karol Nawrocki, w rozmowie z Telewizją Republika, wyjaśnił, że ewentualne przystąpienie do Rady Pokoju, zwłaszcza w przypadku, gdyby miał w niej uczestniczyć Donald Trump, wymagałoby procesu ratyfikacyjnego. Prezydent zaznaczył, że jego poparcie dla Trumpa jest niezachwiane, podobnie jak poparcie Trumpa dla Polski. Podkreślił jednak, że "abyśmy mogli podpisać w pełni nie tylko pewne zobowiązanie intencjonalne, polityczne, indywidualne, nie chcę powiedzieć osobiste, w imieniu narodu polskiego, to tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną".
Prezydencki minister Marcin Przydacz dodał, że na spotkaniu, na które prezydent otrzymał zaproszenie i potwierdził swoją obecność, "do złożenia podpisu w sensie prawnym i faktycznym nie dojdzie".
Kosiniak-Kamysz chwali prezydenta
Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Graffiti" skomentował postawę prezydenta.
- Myślę, że to jest dobre posunięcie. Odrzucanie bez analizy byłoby błędem, przyjmowanie bez procesu konstytucyjnego byłoby niemożliwe - ocenił.
Wicepremier wyraził przekonanie, że "te porady, które udzielaliśmy może, może MSZ, ale też nasze wypowiedzi publiczne, widać, że trafiły do pana prezydenta i nie działa wbrew Konstytucji". Podkreślił konieczność przestrzegania procedur, takich jak decyzja Rady Ministrów, przyjęcie w parlamencie umowy międzynarodowej, jej ratyfikacja i podpis prezydenta.
Szef MON zaznaczył również, że należy zbadać, czy proponowana przez prezydenta Trumpa rada jest zgodna z postanowieniami Rady Bezpieczeństwa ONZ.
- To jest numer jeden, bo ona powinna działać w tym mandacie. Po drugie, czy jest zbieżna z celami narodowymi i regionalnymi? I czy proces ratyfikacji jest przeprowadzony zgodnie z procedurami krajowymi? Jeżeli to jest nowa organizacja międzynarodowa, to trzeba ją ratyfikować – wyjaśnił.
Doniesienia o Grenlandii
W środę, po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, Donald Trump opublikował oświadczenie na platformie Truth Social, dotyczące sporu o Grenlandię.
- Ukształtowaliśmy ramy przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii, a właściwie całego regionu Arktyki. To rozwiązanie, jeśli zostanie zrealizowane, będzie wielkim dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich państw NATO – napisał.
"New York Times", powołując się na swoje źródła, podał, że plan ma zakładać przekazanie autonomii USA w Grenlandii tam, gdzie znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. Podobne informacje podał portal Axios.
- Jeśli ta umowa będzie przyjęta, a prezydent Trump ma wielką nadzieję, że będzie, USA osiągną wszystkie swoje strategiczne cele w sprawie Grenlandii na zawsze, bardzo niewielkim kosztem - oznajmiła Karoline Leavitt, rzeczniczka Białego Domu.
Spór o Radę Pokoju Donalda Trumpa. MSZ kontra Pałac Prezydencki
Minister obrony narodowej odniósł się także do doniesień dziennika "New York Times", sugerujących, że USA mogłyby uzyskać częściową kontrolę nad obszarami Grenlandii. Kosiniak-Kamysz ocenił, że "na pewno potwierdza się to, co mówiłem od kilku dni, od kilku tygodni w tej sprawie, że to jest element negocjacji, licytacji. Najpierw jest naciąganie strun, potem uspokajanie sytuacji".
Podkreślił, że "wystąpienia dzisiaj polityków są bardzo ostre, a reakcje i działania są zupełnie inne. Więc dobrze, że dochodzi do stabilizacji nastrojów. Rozwiązanie musi być na poziomie politycznym, bez żadnego militarnego użycia siły".
Na pytanie prowadzącego "Graffiti", Marcina Fijołka, czy Polska może stracić sympatię krajów nordyckich w związku z sytuacją na Grenlandii, wicepremier odpowiedział, że "patrzą na nas bardzo dobrze, bardzo dobra współpraca ze Szwecją, Finlandią, Norwegią, z Danią również". Przytoczył przykład pomocy Polski w ochronie lotniska w Kopenhadze, gdzie Polska wysłała systemy antydronowe i swoich żołnierzy.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił również rolę Polski w utrzymywaniu więzi transatlantyckiej.
- Ale muszą być też państwa, które dbają o to, żeby ta więź transatlantycka nie była nadwątlona; że mamy tę rolę do odegrania dzisiaj w Europie – powiedział.
Szef MON porównał Europę do drużyny, w której każdy ma swoją rolę, a Polska pełni funkcję łącznika z USA.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Władysław Kosiniak-Kamysz: