- Krzysztof Bosak wywołał burzę, twierdząc, że imigranci w Raszynie obniżają wartość nieruchomości Polaków, co szybko stało się przedmiotem ostrego sporu.
- Społeczność wietnamska stanowczo zareagowała, zarzucając liderowi Konfederacji brak dowodów i szerzenie dezinformacji godzącej w lokalną wspólnotę.
- Przedstawiciele Wietnamczyków żądają od Bosaka natychmiastowego sprostowania kontrowersyjnej wypowiedzi lub przedstawienia wiarygodnych źródeł.
Wpis Krzysztofa Bosaka wywołał mocną reakcję społeczności wietnamskiej w Polsce. Chodzi o słowa lidera Konfederacji dotyczące gminy Raszyn pod Warszawą, imigrantów i wartości nieruchomości należących do Polaków.
Polityk napisał w serwisie X, że w Raszynie odsetek imigrantów ma zbliżać się do 30 proc., a na niektórych ulicach przekraczać 50 proc.
Bosak o imigrantach i nieruchomościach
Krzysztof Bosak powiązał obecność imigrantów z sytuacją właścicieli nieruchomości.
"Warto zwrócić uwagę na wspomnianą niżej podwarszawską gminę Raszyn. Odsetek imigrantów zbliża się w niej do 30 proc., a na niektórych ulicach mocno przekracza 50 proc. Mechanizm utraty wartości nieruchomości posiadanych przez Polaków już zaczął tam działać" — stwierdził polityk.
Te słowa spotkały się z odpowiedzią przedstawicieli mniejszości wietnamskiej. Głos zabrał Karol Hoang, prezes Fundacji Wspierania Integracji Wietnamczyków w Polsce oraz rzecznik prasowy Stowarzyszenia Wietnamczyków w Polsce.
„Nie została poparta żadnymi źródłami”
W oświadczeniu Karol Hoang zarzucił Bosakowi, że jego wypowiedź nie została udokumentowana.
"Wypowiedź Pana Wicemarszałka Krzysztofa Bosaka nie została poparta żadnymi źródłami ani danymi potwierdzającymi przedstawione tezy. Stwierdzenia o rzekomym wpływie obecności imigrantów na spadek wartości nieruchomości są nieudokumentowane i przedstawione jako fakt, mimo braku dowodów. Tego rodzaju przekaz sprzyja dezinformacji oraz może prowadzić do stygmatyzowania całych społeczności" — czytamy.
To mocna odpowiedź na słowa polityka Konfederacji. Przedstawiciele społeczności wietnamskiej podkreślają, że takie wypowiedzi mogą szkodzić nie tylko imigrantom, ale też całej lokalnej wspólnocie.
Wietnamczycy: jesteśmy częścią Raszyna
Hoang przypomniał, że mieszkańcy wietnamskiego pochodzenia od lat żyją w gminie Raszyn i angażują się w jej życie.
Polacy zabrali głos w wojnie Żurka ze Święczkowskim. Taki wynik może zaboleć obu
"Społeczność mieszkańców wietnamskiego pochodzenia od dekad jest częścią Gminy Raszyn" — podkreślił.
"Wielu z nas aktywnie uczestniczy w życiu lokalnym. Pomimo innej narodowości, uważamy się za pełnoprawnych obywateli Polskich i mieszkańców Polski. Nasze organizacje współpracują z władzami samorządowymi, szkołami, instytucjami kultury i sportu, organizacjami społecznymi i jednostkami gminnymi. Organizujemy wspólnie wydarzenia kulturalne, edukacyjne i integracyjne, których celem jest budowanie lokalnej wielonarodowej społeczności — z pełnym szacunkiem do tradycji polskich" — dodał.
Jest żądanie wobec Bosaka
Przedstawiciele społeczności wietnamskiej uważają, że słowa bez twardych danych szkodzą debacie publicznej i mogą uderzać w wizerunek gminy.
Na końcu oświadczenia padło konkretne oczekiwanie wobec Krzysztofa Bosaka.
"Oczekujemy od Pana Wicemarszałka Krzysztofa Bosaka przedstawienia źródeł, na których oparł swoje twierdzenia, lub sprostowania wypowiedzi godzącej w dobre imię mieszkańców Gminy Raszyn oraz samej Gminy Raszyn" — zakończył Karol Hoang.
Sprawa pokazuje, jak szybko temat migracji potrafi wywołać polityczny spór. Zwłaszcza gdy dotyczy lokalnych społeczności, cen mieszkań i relacji między mieszkańcami.