- W rządzie narasta przekonanie o możliwym wecie prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o nadzwyczajnym opodatkowaniu koncernów paliwowych.
- Nieoficjalne sygnały z Pałacu Prezydenckiego sugerują brak podpisu, pozostawiając rząd bez przygotowanego planu awaryjnego na tę krytyczną sytuację.
- Dowiedz się, dlaczego to polityczne starcie jest tak ważne dla kierowców i czy program obniżający ceny paliw jest zagrożony.
Spór o ceny paliw i ustawę dotyczącą nadzwyczajnych zysków koncernów wchodzi w decydującą fazę. Jak ustalił Onet, w obozie rządzącym panuje przekonanie, że prezydent Karol Nawrocki nie podpisze przyjętych przez parlament przepisów. Jednocześnie rządzący nie mają jeszcze gotowego planu na wypadek takiej decyzji. Ministrowie mieli w ostatnim czasie koncentrować się przede wszystkim na projekcie budżetu państwa na 2027 rok.
„Chcą zrobić kolejne show”
Jeden z ministrów cytowanych przez Onet twierdzi, że prezydent zwleka z decyzją, a kluczowy może być przyszły tydzień.
– Nawrocki nie chce podpisać tej ustawy, ale zwleka, bo jego ludzie chcą zrobić kolejne show. Kluczowy może być przyszły tydzień – powiedział rozmówca portalu.
To nieoficjalna ocena przedstawiciela rządu. Kancelaria Prezydenta publicznie nie potwierdziła, że decyzja o wecie już zapadła.
Tusk naciska na prezydenta
Rząd od kilku dni mocno naciska na Pałac Prezydencki. Wicepremier Krzysztof Gawkowski apelował do Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy i przekonywał, że prezydent ma teraz w ręku „narzędzie” pozwalające wpłynąć na sytuację kierowców. 18 września Sejm ponownie uchwalił przepisy wprowadzające podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Środki z daniny mają finansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”.
Podobne przepisy prezydent wcześniej skierował do Trybunału Konstytucyjnego, kwestionując m.in. rozwiązania dotyczące opodatkowania zysków osiągniętych przed wejściem prawa w życie.
Pałac odpowiada: „niepotrzebna gra”
Otoczenie prezydenta odpiera zarzuty rządu. Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz mówił w RMF FM, że to premier prowadzi „niepotrzebną grę”, a rząd nie chce przyjąć propozycji przygotowanej przez prezydenta.
Pałac forsuje własne rozwiązanie dotyczące cen paliw. Z kolei przedstawiciele rządu krytykują prezydencką propozycję i przekonują, że ich ustawa jest skuteczniejszą odpowiedzią na obecne ceny na stacjach.
A jeśli będzie weto?
Według Onetu właśnie tu pojawia się największy problem dla rządu. Jeśli Karol Nawrocki rzeczywiście odmówi podpisania ustawy, gotowego planu B obecnie nie ma. Wszystko wskazuje więc na kolejne ostre starcie między rządem a Pałacem Prezydenckim. Na razie jednak decyzja prezydenta nie została oficjalnie ogłoszona.