Wojna na szczytach prawicy. Decyzja prezesa PiS
Sobotni poranek przyniósł kolejny zwrot akcji w narastającym konflikcie wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii, Rafał Bochenek, poinformował, że po szczegółowej analizie zebranych materiałów prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o skierowaniu sprawy Patryka Jakiego przed oblicze partyjnej komisji etyki.
Jest to bezpośrednia konsekwencja publicznej dyskusji, w którą europoseł wdał się z byłym premierem Mateuszem Morawieckim oraz posłami Ireneuszem Zyską i Mirosławą Stachowiak-Różecką. Cała trójka została skierowana do komisji już w piątek. Powodem, jak podał rzecznik PiS, było naruszenie kategorycznego zakazu wszczynania szkodliwych dla PiS dyskusji, który prezes partii wprowadził kilka miesięcy wcześniej. Włączenie do tego grona również Patryka Jakiego pokazuje, że kierownictwo partii nie zamierza tolerować publicznego prania brudów przez żadną ze stron sporu.
Geneza sporu. O co poszło w dyskusji na platformie X?
Iskrą zapalną okazała się czwartkowa wymiana zdań na platformie X (dawniej Twitter), która obnażyła głębokie podziały ideowe i personalne w Zjednoczonej Prawicy.
Wystąpienie Jakiego i krytyka „starego” PiS
Wszystko zaczęło się od opublikowanego przez Patryka Jakiego nagrania ze spotkania ze studentami w Lublinie. Były polityk Suwerennej Polski odpowiadał na pytanie o gwarancje, że po ewentualnym powrocie do władzy PiS nie będzie kontynuowało polityki, którą część prawicowych wyborców uznaje za zbyt uległą wobec Unii Europejskiej, jak np. zgoda na pożyczki w ramach funduszu SAFE.
W swojej odpowiedzi Jaki stwierdził: „Mogę powiedzieć, że jestem z całej partii dumny, nie dają się szantażować. (...) To jest wreszcie taki PiS, jaki chciałem, żeby był”.
Jednocześnie zaznaczył, że w partii wciąż jest „kilku posłów, którzy zachowują się inaczej”, sugerując, że nie wyciągają oni wniosków z przeszłości. Słowa te zostały odebrane jako bezpośrednia krytyka polityki prowadzonej przez rząd Mateusza Morawieckiego.
Ostra odpowiedź Morawieckiego. Były premier punktuje Jakiego
Reakcja byłego szefa rządu była natychmiastowa i bardzo stanowcza. Mateusz Morawiecki zarzucił Jakiemu i jego środowisku, że od dłuższego czasu zajmują się głównie krytyką dorobku rządu PiS, w którym sami uczestniczyli.
„Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. (...) Łatwo się krytykuje z loży recenzentów-szyderców, ciężej wziąć za coś odpowiedzialność” – napisał Morawiecki.
„Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. (...) Łatwo się krytykuje z loży recenzentów-szyderców, ciężej wziąć za coś odpowiedzialność” – napisał Morawiecki.
Głosy poparcia dla byłego premiera
W obronie Mateusza Morawieckiego i dorobku rządu stanęli inni politycy PiS, m.in.:
- Ireneusz Zyska: Poseł stwierdził, że Patrykowi Jakiemu „nie brakuje odwagi, ale to nie wystarczy, żeby być mężem stanu”. Dodał uszczypliwie, że choć Jaki spotyka się ze studentami, to „klasy Mateusza Morawieckiego jednak nie osiągnie”.
- Mirosława Stachowiak-Różecka: Posłanka przypomniała, że byli członkowie Suwerennej Polski zostali przyjęci do PiS, aby współpracować, a nie zmieniać partię od wewnątrz. „Czy naprawdę warto, dla dobrego samopoczucia jednego z waszych kolegów dezawuować dorobek kilku lat dobrego rządu?” – pytała retorycznie.
Koniec taryfy ulgowej. Reakcja Jarosława Kaczyńskiego
Decyzja o skierowaniu całej czwórki przed komisję etyki nie jest zaskoczeniem dla obserwatorów sceny politycznej. Już w połowie lutego 2025 roku, po innej medialnej sprzeczce (między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą), Jarosław Kaczyński wydał jednoznaczne ostrzeżenie.
Prezes PiS zapowiedział wówczas, że „każdy, kto zabierze głos w szkodliwej dyskusji, niezależnie od zasług i pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS”. Podkreślił, że takie zachowania są „skrajnie szkodliwe dla Polski i PiS”. Obecne działania pokazują, że tamte słowa nie były rzucane na wiatr, a cierpliwość prezesa wobec wewnętrznych wojenek ostatecznie się wyczerpała.
Co dalej z jednością w Prawie i Sprawiedliwości?
Skierowanie sprawy czołowych polityków, w tym byłego premiera i popularnego europosła, przed komisję etyki to wydarzenie bez precedensu. Jest to sygnał, że walka o przywództwo i linię ideologiczną w partii weszła w decydującą fazę. Mamy frakcję skupioną wokół Mateusza Morawieckiego, postrzeganą jako bardziej pragmatyczna. Mamy też twarde, eurosceptyczne skrzydło, którego twarzą staje się Patryk Jaki, reprezentujący dawnych polityków Suwerennej Polski, którzy niedawno dołączyli do PiS.
Decyzje, które podejmie komisja etyki, a ostatecznie sam Jarosław Kaczyński, będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłości partii. Mogą one albo tymczasowo wyciszyć spór, albo doprowadzić do jego dalszej eskalacji i trwałego pęknięcia w strukturach największej siły opozycyjnej w kraju. Prawo i Sprawiedliwość stoi przed jednym z najpoważniejszych wewnętrznych wyzwań od lat.
Poniżej galeria zdjęć: Dom Kaczyńskiego na Żoliborzu i mieszkanie Tuska w Sopocie. Zajrzyj z nami do środka!