Prezydent Karol Nawrocki w czasie orędzia, które wygłosił w czwartek, 1 października, przekazał, że zdecydował o podpisaniu ustawy nakładającej podatek od nadzwyczajnych zysków na koncerny paliwowe. Dodał, że oczekuje także natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw oraz że to rząd ponosi za nie pełną odpowiedzialność. Prezydent zapowiedział też, że skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tzw. kontroli następczej.
Decyzję prezydenta na X skomentował premier Donald Tusk: - To nie ja wygrałem. Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa - napisał krótko szef rządu.
Ceny paliw w dół. Minister finansów wskazał kiedy
Do decyzji prezydenta odniósł się również minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. I jak zapowiedział, po ogłoszeniu ustawy i przyjęciu stosownych rozporządzeń ceny paliw na stacjach mogą w weekend spaść o około 1,2-1,3 zł na litrze.
Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została przyjęta w minionym tygodniu bez poprawek przez Senat. Pieniądze z przewidzianej w ustawie daniny mają sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”.
To druga próba wprowadzenia tego podatku ze strony koalicji rządzącej. Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do TK w trybie kontroli prewencyjnej.
CPN pomogła Polakom
Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii.
Obowiązywała ona do końca czerwca (obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca). W wakacje, od 17 do 31 sierpnia, wprowadzono drugą odsłonę programu CPN - bez obniżki akcyzy.