Wiktor Świetlik

i

Autor: Super Express

Zły Świetlik

Tomaszowi Lisowi dostało się za Odrę. Wiktor Świetlik kpi z dziennikarza

2022-08-18 4:56

Katastrofa ekologiczna na Odrze ma wiele wymiarów - od przyrodniczego, przez polityczny po medialny. Tomasz Lis za to, co pisze na ten temat spotkał się z krytyką ze strony naszego publicysty, Wiktora Świetlika, który w najnowszym felietonie pisze: "Facet, który bodajże zarobił największe w historii pieniądze w TVP, był naczelnym poczytnych tygodników i pupilem kolejnych władców, a sam generał Wojciech Jaruzelski nominował go arystokratą, nie ma nic do powiedzenia".

Tomasz Lis trzyma poziom

Przyznam, że nie wiem, czy Tomasz Lis źle traktował swoich współpracowników i czy słuszna kara go spotkała za domniemany mobbing. Kiedyś na wszelki wypadek sam zapisałem się na szkolenie antymobbingowe i dowiedziałem się, że beknąć można chociażby za zasugerowanie niechcącemu pójść na emeryturę staruszkowi, by w końcu zrobił miejsce młodszym. Od tamtej pory do kwestii mobbingu mam spory dystans i myślę, że po prostu często jest mylona z kwestią chamstwa i niewyniesionej z domu kultury. A tego, że nie ma jej za grosz, panu Tomaszowi już na pewno nie można odmówić. Ale i to nie jest unikatowe. Chamów u nas pod dostatkiem, jak mieczy pod Grunwaldem. Zainteresowała mnie inna rzecz, opisana zresztą przez wczorajszy „Super Express”. Wpisy w mediach społecznościowych autorstwa redaktora Lisa.

Katastrofa ekologiczna w Odrze. Kto truje ryby w rzece?

„Ryba psuje się od Nowogrodzkiej”

Oto kilka przykładów. „Ryby w Odrze nie miały szans u PiS-owców. Nie brały”, „Ryba psuje się od Nowogrodzkiej”, „Morawiecki zapowiada zarybianie Odry. Ale chyba lepsza dla Odry będzie dePiSizacja Polski”, „PiS, dupa i kamieni kupa”. Tyle ma do powiedzenia wielokrotny dziennikarz roku, laureat jakiś tam ważnych nagród, facet, który bodajże zarobił największe w historii pieniądze w TVP, był naczelnym poczytnych tygodników i pupilem kolejnych władców, a sam generał Wojciech Jaruzelski nominował go arystokratą dziennikarskim.

Żeby tych wpisów było trochę, ale z tego, co przeczytałem, wynika, że Tomasz Lis dryfuje na tym poziomie nieustannie. Prawda jest taka, że dryfuje na tym poziomie od lat, a mimo to wręcz był okrzyknięty kimś w rodzaju dziennikarskiego autorytetu. Pomimo tego, że od czasów kiedy zaczynał karierę w peerelowskich mediach, nigdy nie wykazał się bardziej pogłębioną analizą, oryginalną myślą, erudycją. Można powiedzieć, że trzyma poziom. A ponieważ jest to poziom powszechny i oczekiwany, nie wątpię w jego powrót tu lub gdzie indziej.  

Starzy dziennikarze i rozmaite autorytety narzekają, że młodzi ludzie im nie wierzą, porzucają media, w nosie mają tych z jednej i drugiej telewizji, jednych i drugich tygodników. A jeśli tak jest – że pan Tomasz reprezentuje choć średni poziom – to cóż może on zaoferować, na co nie wpadłby średnio rozgarnięty dwunastolatek? Prostackie złośliwości zamiast jakiejkolwiek refleksji i ciekawości świata? W czasach mediów społecznościowych może sobie na to pozwolić każdy, a niektórzy mogą sobie nawet pozwolić na coś mądrzejszego.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają