Szok! Groził wicepremierowi spaleniem żywcem. Miał broń i koktajle Mołotowa

2026-01-30 13:27

Wrocławski sąd podjął decyzję o trzymiesięcznym aresztowaniu 50-letniego Krzysztofa K., mieszkańca Wrocławia, który jest podejrzany o kierowanie gróźb karalnych wobec wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. To jednak nie wszystko. Mężczyzna miał również nielegalnie posiadać broń, amunicję, koktajle Mołotowa oraz wytwarzać proch!

Krzysztof Gawkowski

i

Autor: ARTUR HOJNY / SUPER EXPRESS

Jako pierwszy o sprawie poinformował portal tvn24.pl. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek, potwierdziła w piątek Polskiej Agencji Prasowej, że zatrzymanie 50-latka miało miejsce 19 stycznia we Wrocławiu, a w akcji uczestniczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

Groził ministrowi cyfryzacji śmiercią. Szokujące szczegóły zatrzymania we Wrocławiu

Krzysztof K. jest podejrzany o popełnienie aż trzech przestępstw, z czego najpoważniejsze dotyczy gróźb karalnych skierowanych pod adresem ministra Krzysztofa Gawkowskiego. Według prokuratury, 16 stycznia mężczyzna umieścił na portalu X wpis, w którym groził ministrowi cyfryzacji śmiercią, pisząc, że „spali go żywcem”. Ten szokujący wpis pojawił się jako komentarz pod postem Gawkowskiego, w którym minister cyfryzacji odniósł się do kwestii uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych legalnie w innych krajach Unii Europejskiej. Minister Gawkowski napisał: „To prawo, które musimy i chcemy stosować – wyrok TSUE jest jasny”, co wywołało falę dyskusji w internecie. Nikt jednak nie spodziewał się tak ekstremalnej reakcji.

Zobacz: Donald Trump obraził polskich żołnierzy? Andrzej Duda zabiera głos

Prokurator zarzucił Krzysztofowi K. również nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji, co stanowi poważne naruszenie prawa. Co więcej, w jego mieszkaniu znaleziono koktajle Mołotowa oraz materiały służące do wytwarzania prochu. 

Co dalej z podejrzanym? 

Podczas przesłuchania Krzysztof K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Stwierdził, że jego celem nie było wystraszenie ministra Gawkowskiego, a o posiadaniu broni i amunicji „nie wiedział, że wymagane jest pozwolenie”. Co do wytwarzania prochu, tłumaczył, że robił to „dla zabawy”.

Sprawdź: Posłanka PiS chciała uderzyć w WOŚP. Wyszło to dla niej naprawdę fatalnie

Takie tłumaczenia nie przekonały jednak sądu, który podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu 50-latka na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Galeria poniżej: Krzysztof Gawkowski z żoną zadali szyku na Gali Mistrzów Sportu

Polityka SE Google News
Sonda
Czy Krzysztof Gawkowski to dobry wicepremier?
Warzecha kontra Miller | 2026 01 30

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki