- Nagranie spod PGE Narodowego wywołało kontrowersje dotyczące użytkowania rządowych pojazdów przez rzecznika rządu.
- Adam Szłapka został nagrany, gdy wysiadał z samochodu przypominającego rządową flotę, towarzyszyło mu dziecko.
- Rzecznik rządu odniósł się do sprawy, ale okoliczności pozostają niejasne.
- Czy polityk użył służbowego auta w celach prywatnych? Sprawdź szczegóły tej medialnej burzy.
Nagranie spod stadionu i reakcja rzecznika
W sieci pojawiło się nagranie zarejestrowane przed PGE Narodowym, na którym widać, jak Adam Szłapka wysiada z samochodu przypominającego pojazd z rządowej floty. Towarzyszy mu dziecko.
Na miejscu polityk został zapytany przez dziennikarza Telewizji wPolsce24 o okoliczności przyjazdu. W odpowiedzi padło krótkie:
– Ja tylko syna…[miał na myśli, że podrzucił autem na mecz].
Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych i serwisach informacyjnych.
Telefon w trakcie obrad Sejmu
Trzaskowski ostro o Nawrockim i jego „żulerskim” wyjeździe. Nie gryzie się w język
Do sprawy odniesiono się również później, podczas wieczornych obrad Sejmu. W trakcie rozmowy telefonicznej na antenie Telewizji wPolsce24 rzecznik rządu podkreślił, że uczestniczy w pracach parlamentu.
– Jestem na debacie w Sejmie. Proszę to sprawdzić – powiedział.
Z dostępnych danych wynika, że jego nazwisko widnieje na liście głosowań od godziny 20:30.
Okoliczności pozostają niejasne?
Nagranie szybko zaczęło krążyć w sieci i wywołało szeroką dyskusję. W komentarzach pojawiły się sugestie, że rzecznik rządu przyjechał z synem na mecz rządową limuzyną, co stało się punktem wyjścia do pytań o sposób korzystania z samochodów służbowych.
Z krótkiej wypowiedzi Adama Szłapki wynika jednak, że sytuacja miała inny charakter, polityk zasugerował, że jedynie podrzucił syna pod stadion. Fakt, że pojawił się na liście głosowań od godziny 20:30 wskazuje na to, że mówił prawdę. W końcu nie ma nic złego w podrzuceniu syna na tak ważny mecz. Sprawa pokazuje, jak szybko pojedyncze nagrania mogą stać się przedmiotem interpretacji i komentarzy w przestrzeni publicznej. Niewykluczone, że temat doczeka się jeszcze oficjalnego odniesienia ze strony rzecznika rządu lub Kancelarii Premiera.
Poniżej galeria zdjęć: Adam Szłapka. Chcemy, by Unia Europejska mówiła polskim głosem