Szefowa MEN o zmianach w szkołach. Odpowiedziała biskupom ws. edukacji zdrowotnej

Od 1 września szkoły czekają zmiany. W tym te dotyczące przedmiotu edukacja zdrowotna. Na kilka dni przed nowym rokiem szkolnym biskupi wydali komunikat, w którym domagają się przywrócenia „właściwego miejsca” lekcjom religii, a jednocześnie krytykują decyzję MEN dotyczącą obowiązkowej edukacji zdrowotnej. Do tych uwag odniosła się w rozmowie szefowa MEN Barbara Nowacka.

Minister Barbara Nowacka mówi do mikrofonów na tle logo resortu. O zmianach w szkołach przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Piotr Matusewicz/ PAP

Zbliża się początek nowego roku szkolnego. To znaczy, że już za chwilę wejdą w szkolne życie zmiany. od 1 września będzie obowiązywał ustawowy zakaz korzystania w szkołach podstawowych, zarówno publicznych jak i niepublicznych, z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie dźwięku lub obrazu. Zakaz ma obowiązywać podczas lekcji, przerw i innych zajęć odbywających się w placówce. 

Zmiany od 1 września w szkołach

Do tego od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów. Nieobowiązkowy będzie jednak część tematyczna dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym. O udziale w nim decydowali będą rodzice ucznia lub sam uczeń - jeżeli jest pełnoletni. Jeśli uczeń ma nie uczestniczyć w zajęciach konieczne będzie złożenie pisemnej rezygnacji z udziału.

W związku z zapowiadanymi zmianami głos zabrali polscy biskupi. Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wystosowało apel do Ministerstwa Edukacji Narodowej, wyrażając głębokie zaniepokojenie planowanymi zmianami w szkołach. - Z troską i niepokojem przyjmujemy decyzję Ministerstwa Edukacji Narodowej o obowiązkowym charakterze przedmiotu edukacja zdrowotna od 1 września bieżącego roku. Zwracamy uwagę, że problemu nie rozwiązuje pozostawienie modułu dotyczącego seksualności jako nieobowiązkowego. Wychowanie tak wrażliwej sfery ludzkiego życia musi szanować prawo rodziców do decydowania o jego kształcie – napisali biskupi w dokumencie.

Biskupi zabrali głos ws. lekcji religii i edukacji zdrowotnej

Odnieśli się także do lekcji religii, które odbywać się mają jako pierwsze albo ostatnie zajęcia w planie lekcji i to raz w tygodniu. Zdaniem biskupów lekcje religii „pomagają kształtować sumienie, uczą odpowiedzialności, budują hierarchię wartości”. Dlatego też duchowni wskazali, że lekcje te nie służą wyłącznie osobistej formacji wierzących, ale : - (...) pozwalają lepiej poznawać historię Polski i Europy, literaturę, sztukę, etykę społeczną i wiele innych obszarów kultury. Jak również pomagają lepiej rozumieć samego siebie, odnajdywać sens życia, pogłębiać rozumienie swojej wiary. 

Szefowa MEN odpowiada biskupom: "Te uderzenia w edukację zdrowotną pachną Braunem"

Na te wszystkie uwagi odpowiedziała minister edukacji narodowej. Barbara Nowacka wprost w rozmowie z TVN 24 we wtorek, 25 sierpnia, oceniła że biskupi próbują "wywołać awanturę": - Biskupi, jak co roku, przed 1 września próbują wywołać awanturę. Proszę mi wytłumaczyć, czemu atakują edukację zdrowotną? Zależy im na tym, żeby młodzież nie wiedziała, jak bronić się przed złym dotykiem? Zależy, żeby młodzież nie wiedziała, jak dbać o swoje zdrowie, jak się szczepić? Naprawdę ten apel, te uderzania biskupów w edukację zdrowotną pachną Braunem - dodała. Także w rozmowie z "Faktem" szefowa MEN odniosła się do apelu biskupów: 

Zmiany, które wprowadziłam: jedna godzina religii zamiast dwóch oraz lekcje religii na pierwszej lub ostatniej godzinie, są racjonalne, oczekiwane i pozytywnie odbierane. Tymczasem część kleru, zamiast zastanowić się, dlaczego młodzi ludzie coraz rzadziej chodzą na religię i co zrobić, by chcieli być bliżej Kościoła, atakuje edukację zdrowotną - przyznała. 

Express Biedrzyckiej | „Chronią go RUSKIE SŁUŻBY?!”. Prof. Rychard MIAŻDŻY Romanowskiego i ujawnia szokujące fakty!
Niedyskretnie o politykach
POTĘŻNA WTOPA TUSKA! Prof. Chwedoruk: Premier może tego nie wytrzymać!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki