- Najnowszy sondaż CBOS rzuca nowe światło na polską scenę polityczną, ujawniając znaczące przetasowania i historyczny spadek poparcia.
- Koalicja Obywatelska umacnia pozycję lidera, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość notuje najgorszy wynik od wyborów, zaledwie 16,5%.
- Co zaskakujące, potężna grupa niezdecydowanych wyborców (15,9%) niemal zrównała się z poparciem dla PiS. Czy to oni przesądzą o przyszłości?
KO wygrywa, PiS daleko z tyłu
Najnowsze badanie CBOS przynosi kilka mocnych sygnałów dla największych partii. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, spośród osób deklarujących udział w głosowaniu najwięcej wybrałoby Koalicję Obywatelską.
Na KO chce głosować 25,8 proc. badanych. W porównaniu z lipcem oznacza to wzrost o 0,7 pkt proc.
Znacznie słabszy wynik zanotowało Prawo i Sprawiedliwość. Partia uzyskała 16,5 proc., tracąc w ciągu miesiąca 2,6 pkt proc. Jak zwraca uwagę CBOS, jest to najniższe poparcie dla PiS od wyborów parlamentarnych w 2023 roku.
Trzecia w zestawieniu jest Konfederacja z wynikiem 13 proc. Ugrupowanie również zanotowało spadek – o 2,2 pkt proc. Próg wyborczy przekracza jeszcze Konfederacja Korony Polskiej, na którą chce głosować 8,2 proc. ankietowanych. Jej wynik nie zmienił się w stosunku do poprzedniego miesiąca. Pozostałe ugrupowania znalazły się pod progiem.
„Trudno powiedzieć” niemal zrównało się z PiS
Najwięcej emocji wzbudził jednak inny wynik. Aż 15,9 proc. badanych nie potrafiło wskazać partii, na którą oddałoby głos. Grupa niezdecydowanych jest tylko o 0,6 pkt proc. mniejsza od poparcia deklarowanego dla PiS.
Tusk jak Kaczyński? Prof. Chwedoruk mówi o „Sulejówku” i samoograniczeniu premiera
Wynik szybko doczekał się komentarzy w mediach społecznościowych. Część komentatorów zaczęła żartobliwie nazywać niezdecydowanych partią „Trudno powiedzieć”.
„Na rok przed wyborami partia 'Trudno powiedzieć' nie tylko zamyka podium, ale też niewiele brakuje jej do drugiej lokaty” – skomentował dziennikarz serwisu XYZ Rafał Mrowicki. Podobnie wyniki odczytał Piotr Białczyk z zero.pl.
„'Trudno powiedzieć' ściga PiS, KO bez magicznych 30 proc., a w Sejmie tylko 4 komitety. Pre-kampania, HERE WE GO” – napisał.
Andrzej Rozenek zwrócił z kolei uwagę na liczbę ugrupowań znajdujących się tuż pod wymaganym wynikiem.
„Gęsto pod progiem. Wnioski?” – skomentował były poseł.
CBOS sprawdził, gdzie mogą trafić głosy niezdecydowanychDuża grupa osób bez sprecyzowanych preferencji sprawiła, że CBOS przeprowadził również dodatkową analizę. Sondażownia zastosowała tzw. imputację danych, próbując oszacować, jak ostatecznie mogłyby rozłożyć się głosy wyborców, którzy obecnie nie wskazują żadnego ugrupowania.
„W tym celu przeprowadziliśmy imputację danych pozwalającą ekstrapolować preferencje wyborcze tych grup na podstawie ich cech” – czytamy w komunikacie CBOS.
Po takim przeliczeniu wyniki wyglądają już inaczej.
Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 29,9 proc., a Prawo i Sprawiedliwość na 21,3 proc. Konfederacja osiągnęłaby 14,9 proc., natomiast Konfederacja Korony Polskiej 10,2 proc.
Zmiana pojawia się także w dolnej części tabeli.
Razem weszłoby do Sejmu po przeliczeniu niezdecydowanych
Według wyliczeń CBOS po uwzględnieniu możliwych preferencji niezdecydowanych próg wyborczy przekroczyłaby również Partia Razem, uzyskując 6,1 proc.
Pod progiem nadal znalazłaby się m.in. Nowa Lewica, której CBOS przypisuje po imputacji 4,8 proc.
Wynik Razem wywołał entuzjazm wśród polityków ugrupowania.
„Dziękujemy za zaufanie i pracujemy dalej” – napisał poseł Maciej Konieczny.
Komentatorzy zwracają jednak uwagę przede wszystkim na skalę niepewności wśród wyborców. Przy 15,9 proc. osób, które nie potrafią dziś wskazać swojej partii, ostateczny układ sił może wyglądać zupełnie inaczej niż wynikałoby z samych deklaracji zdecydowanych wyborców.
„To są dość sensacyjne wyniki sondażowe. Ale jestem gotów uwierzyć w te procenty. Decydującą będzie mobilizacja niezdecydowanych, a najbardziej prawdopodobny jest Sejm bez większości” – ocenił Bartosz Bartosik, redaktor naczelny serwisu więź.pl.
Najnowsze badanie pokazuje więc nie tylko przewagę KO nad PiS, ale również sporą grupę wyborców, o których poparcie partie będą musiały jeszcze walczyć.