Szef PKOl zatrzymany! Służby przeszukały jego dom. Piesiewicz: "Czuję się mocno skrzywdzony"

Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza (45 l.). Po przewiezieniu do prokuratury w Katowicach został on przesłuchany i miał usłyszeć zarzuty. Chodzić ma o interesy, jakie szef PKOl prowadził z Przemysławem Kralem (46 l.), prezesem upadłej spółki kryptowalut Zondacrypto.

  • Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o zatrzymaniu Radosława Piesiewicza, a policja potwierdziła, że przeszukano jego dom.
  • Sprawę prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej, a nowe wątki pojawiły się po zeznaniach byłego prezesa Zondacrypto, Przemysława Krala.
  • Zatrzymanie skomentowali politycy — Sławomir Nitras zarzucił Piesiewiczowi liczne nieprawidłowości, a minister sportu Jakub Rutnicki wezwał go do dymisji.

Prezes PKOL z zarzutami?

O ujęciu Piesiewicza poinformował minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek (56 l.), jednak nie ujawnił szczegółów, zasłaniając się dobrem postępowania. Policja podkreśliła, że zatrzymanie przebiegło „bardzo spokojnie”, bez konieczności udziału kontrterrorystów. Przeszukano dom Piesiewicza. Według nieoficjalnych informacji tvn24.pl, w trakcie przeszukania mieszkania prezesa PKOL policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości odnaleźli zegarek, który Piesiewicz miał dostać od prezesa Zondacrypto.

Po zakończeniu działań w Warszawie Piesiewicz został przewieziony do Katowic, ponieważ czynności w sprawie prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej. - Powiem tak: polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, czuję się mocno skrzywdzony - powiedział dziennikarzom Piesiewicz gdy wchodził z policją do prokuratury. Po godz. 16. śledczy z katowickiego oddziału Prokuratury Krajowej zaczęli przeprowadzać z nim czynności.

Czy prezydent Nawrocki powinien obawiać się zeznań Krala? Pałac odpowiada stanowczo

Kilka dni temu informowaliśmy, że ubiegający się o status małego świadka koronnego były prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, zaczął składać zeznania. Jednym z ich efektów był przeciek do mediów, z którego wynikało, że prezes PKOl miał dostać od Krala zegarek wart ponad 170 tys. zł. Piesiewicz twierdził jednak, że zakupu dokonał sam i spłacał go na raty.

Minister wzywa Piesiewicza do dymisji

Były minister sportu Sławomir Nitras (53 l.), zapytany o sprawę podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, stwierdził, że Piesiewicz „źle zarządzał komitetem olimpijskim”. – Nieprawidłowości związanych z łamaniem prawa w działalności pana Piesiewicza jest dużo więcej – powiedział. Dodał, że z powodu tych nieprawidłowości zwracał się do służb już półtora roku temu.

Na zatrzymanie szefa PKOl zareagował też obecny minister sportu i turystyki. – Jesteśmy zaniepokojeni zatrzymaniem prezesa Piesiewicza, prezesa z nominacji PiS. Dziś musimy chronić wizerunek polskich sportowców, bo Radosław Piesiewicz jest odpowiedzialny za to, jak Zondacrypto funkcjonowało w PKOl. Polski Komitet Olimpijski nosił imię Jana Pawła II i Zondacrypto. Piesiewicz zabrał polskich sportowców do Monako, aby uwiarygodnić Zondacrypto – powiedział minister Jakub Rutnicki (51 l.) i wezwał Piesiewicza do dymisji. Zaapelował też do ciał statutowych PKOl o refleksję i wybór nowego prezesa.

"Afera Rywina to MAŁY PIKUŚ!". Brejza MIAŻDŻY prawicę i ujawnia kulisy Zondacrypto
Sonda
Czy Radosław Piesiewicz powinien pozostać prezesem PKOl?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki