Łukasz Mejza

i

Autor: Facebook Łukasz Mejza

Sytuacja, jak w Benny Hillu. Łukasz Mejza ucieka, dziennikarze go gonią i krzyczą

2021-12-02 17:08

Łukasz Mejza nie jest w dobrej sytuacji. Po aferze związanej z firmą Future Wolves, Robert Gwiazdowski opublikował informacje w social mediach o fałszowaniu podpisów poparcia dla ugrupowania Polska Fair Play w 2019 roku. Zarówno politycy, jak i dziennikarze cały czas zastanawiają się, czy wiceminister sportu będzie dymisjonowany. Dziś przy sali kolumnowej unikał rozmów z mediami i uciekał przed Gazetą Wyborczą i TVN24.

Wideo z ucieczki można zobaczyć na Twitterze. - Panie Pośle, chcieliśmy zapytać dlaczego pan się zajmował takim biznesem? - mówił podniesionym tonem dziennikarz, podążając za nim. - Panie ministrze, poda się pan do dymisji? - krzyczała za Mejzą dziennikarka. Wiceminister sportu uciekał i biegł po schodach. Nie tylko nie miał ochoty na rozmowy z mediami, ale zachowywał się tak, jakby się bał jakichkolwiek pytań. Warto wspomnieć, że dziś "Super Express" także próbował skontaktować się z politykiem, ale na pytanie o dymisję nie otrzymano odpowiedzi, a później telefon milczał, był wyłączony. Jak dalej potoczą się losy Łukasza Mejzy? Ciężko powiedzieć. Na pewno napięcie rośnie i sytuacja jest coraz głośniejsza. Obserwatorzy życia politycznego spekulują na temat jego dobrowolnej rezygnacji. Inni liczą na dymisję.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE