Sławomir Broniarz był gościem „Porannego ringu”. Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego mówił między innymi o kondycji polskiej oświaty, sytuacji nauczycieli oraz kolejnych zmianach wprowadzanych w szkołach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na relacje między pedagogami a rodzicami. Szef ZNP nie ukrywał, że właśnie na tym polu dochodzi do coraz poważniejszych problemów.
Broniarz: Rodzice są problemem
Punktem wyjścia były słowa minister edukacji Barbary Nowackiej, która mówiła o rodzicach jako o „zmorze szkoły”. Broniarz zastrzegł, że sam nie użyłby aż tak radykalnego określenia. Jednocześnie postawił sprawę jasno. – Na pewno rodzice są problemem i to nie ulega wątpliwości – stwierdził w „Porannym ringu”.
Prezes ZNP podkreślił, że szkoła i rodzina powinny działać razem, a podstawą ich relacji musi być partnerstwo. Problem zaczyna się wówczas, gdy rodzice próbują przenieść całą odpowiedzialność za wychowanie dziecka na nauczycieli. – Jeżeli rodzic chce współpracować ze szkołą w interesie swojego dziecka, to ta współpraca musi zakładać pewien element partnerstwa, świadomości, zadania, jakie składa na rodzinę, odpowiedzialność, jaką rodzina z tego tytułu ponosi, a nie oczekiwanie, że nauczyciel załatwi to wszystko za rodzinę – powiedział Sławomir Broniarz.
Nauczyciel, wychowawca, psycholog i rozjemca
Zdaniem prezesa ZNP lista obowiązków, które spadają dziś na pedagogów, zdecydowanie wykracza poza prowadzenie lekcji. Nauczyciele muszą mierzyć się również z problemami emocjonalnymi dzieci, konfliktami, a nawet sporami pomiędzy rodzicami. – Nauczyciel poza dydaktyką dzisiaj wychowuje, uczy, jest psychologiem, terapeutą, rozjemcą konfliktów rodzinnych – wyliczał Broniarz.
Jak dodał, nauczyciele bywają wciągani w konflikty pomiędzy skłóconymi członkami rodziny walczącymi o dziecko. W jego ocenie nie jest to rola, którą powinna pełnić szkoła. – Jeżeli rodzice, ci, którzy oczekują, że szkoła tylko zdejmie z ich barków obowiązek, jeżeli taką postawę prezentują, rzeczywiście są problemami – zaznaczył szef ZNP.
Walka o oceny i coraz więcej skarg
Broniarz zwrócił uwagę także na roszczeniową postawę części rodziców. Chodzi między innymi o wywieranie presji na nauczycieli, aby dziecko otrzymało jak najlepszą ocenę, oraz składanie skarg na pedagogów. – Proszę zwrócić uwagę na to, że kilkakrotnie wzrosła liczba skarg do rzecznika dyscyplinarnego. To nie jest efekt tego, że nauczyciele gorzej pracują – przekonywał prezes ZNP w „Porannym ringu”.
Według niego przyczyną jest coraz ostrzejsze podejście niektórych rodziców do każdego działania nauczyciela, które uznają za niekorzystne dla swojego dziecka. – To jest efekt pewnej zachłanności, takiej agresywnej postawy wielu rodziców, którzy każdy najdrobniejszy czyn nauczyciela wymierzony zdaniem rodziców w ich dziecko traktują jako powód do skargi i wnoszą skargi do kuratorów oświaty – mówił Broniarz.
Wiadomości do nauczycieli o każdej porze
Kolejnym problemem ma być oczekiwanie, że nauczyciel będzie dostępny dla rodziców przez całą dobę. Broniarz przywołał przykład wiadomości wysyłanych późno w nocy i pretensji, gdy odpowiedź nie nadchodzi natychmiast. – To nie może być tak, że my jesteśmy dostępni 24 godziny na dobę, bo rodzice piszą o każdej porze dnia i nocy i mają następnego dnia pretensje, że nauczyciel otrzymał wiadomość o 11:00 w nocy, ale nie był uprzejmy na to odpowiedzieć – powiedział.
Prezes ZNP zaznaczył, że w szkołach potrzebne są wyraźne zasady kontaktowania się z pedagogami. – Ta higiena, ten work balance jest tutaj niezmiernie potrzebny – podsumował Sławomir Broniarz w „Porannym ringu”.
Zobaczcie całą rozmowę!