- Sikorski krytykuje Cenckiewicza za wypowiedzi o zakupach sprzętu wojskowego z USA i Korei Południowej.
- Szef MSZ podkreśla, że Cenckiewicz powinien dbać o interesy Polski, a nie innych państw.
- Sikorski zapowiada, że program SAFE ma wspierać przede wszystkim polski przemysł obronny.
- Wicepremier krytykuje środowiska PiS za "donosicielstwo, służalczość i frajerstwo".
Sikorski komentuje słowa szefa BBN o zakupach amerykańskiego sprzętu
Pod koniec stycznia szef BBN Sławomir Cenckiewicz w Polsat News powiedział, że niepokoją go wypowiedzi przedstawicieli rządu, że ze środków z europejskiego programu obronnego SAFE nie można kupować sprzętu z USA, czy Korei Południowej.
- To, w świetle Narodowej Strategii Obrony USA, stawia nas w dość trudnej sytuacji, bo celem polityki amerykańskiego Departamentu Wojny jest, aby sojusznicy kupowali sprzęt amerykański - powiedział Cenckiewicz.
Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski odniósł się do tych słów w rozmowie z TVN24, podkreślając, że "pan Cenckiewicz pobiera pensję z polskiego budżetu, a nie amerykańskiego". Zdaniem wicepremiera szef BBN "powinien myśleć przede wszystkim, co jest dobre dla Polski".
Sikorski krytykuje środowiska PiS. "Synteza donosicielstwa, służalności i frajerstwa"
Sikorski stwierdził także, że rolą Karola Nawrockiego i Andrzeja Dudy nie jest "lobbowanie na rzecz interesów innych państw", nawet jeśli to najbliżsi sojusznicy. Podkreślił, że mamy "własną strategię bezpieczeństwa narodowego", a także "własne plany obronne i plany zakupowe".
- Chcemy, aby z programu SAFE skorzystał głównie polski przemysł obronny. No bo z budżetu narodowego wydajemy olbrzymie pieniądze na sprzęt koreański i amerykański. Wie pani, Stany Zjednoczone są naszym dobrym sojusznikiem, ale to, co robią koledzy nacjonaliści, to synteza donosicielstwa na polski rząd, służalczości i frajerstwa, to nie jest coś, co służy naszym interesom - powiedział Radosław Sikorski.