- Polska przegrała proces z Pfizerem, co oznacza konieczność zapłaty prawie 6 miliardów złotych za szczepionki.
- Kwota ta mogłaby pokryć roczny koszt leków onkologicznych lub znacząco poprawić wyposażenie służby zdrowia.
- Minister Domański obarcza winą poprzedni rząd PiS, wskazując na zaniedbania i błędne decyzje.
Miliony dawek do utylizacji
Kwota 5 miliardów 644 milionów złotych, którą Polska ma zapłacić firmie Pfizer, budzi ogromne kontrowersje. Minister finansów Andrzej Domański nie kryje oburzenia, oskarżając poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości o zaniedbania, które doprowadziły do tej sytuacji. Podkreśla, że decyzja o zerwaniu kontraktu na szczepionki nie wyszła z Brukseli, lecz została podjęta przez rząd Mateusza Morawieckiego.
– Decyzję o zerwaniu kontraktu nie podjęła Komisja Europejska, nie podjęła tej decyzji Bruksela. Tę decyzję podjął rząd PiS-u, rząd Mateusza Morawieckiego – stwierdził minister.
Podkreślił, że w efekcie tej jednej decyzji „w Polsce zostanie wystawiony rachunek na kwotę niemal 6 miliardów złotych”, który potencjalnie obciąży budżet każdej polskiej rodziny i każdego emeryta.
Raport NIK jako dowód w sprawie?
Andrzej Domański powołał się również na miażdżący raport Najwyższej Izby Kontroli, który już wcześniej wskazywał na nieprawidłowości w zarządzaniu zakupami szczepionek w czasie pandemii. Zdaniem NIK, rząd Zjednoczonej Prawicy wyraźnie przeszacował liczbę potrzebnych dawek, co doprowadziło do ogromnych strat finansowych. Minister finansów nazwał to „kolejną złą decyzją” i wpisał ją w szerszy kontekst audytów prowadzonych w ministerstwach po przejęciu władzy. Jak poinformował, Krajowa Administracja Skarbowa skierowała już 10 zawiadomień do prokuratury w związku z wykrytymi nieprawidłowościami.
"Decyzję o zerwaniu kontraktu nie podjęła Komisja Europejska, nie podjęła tej decyzji Bruksela. Tę decyzję podjął rząd PiS-u, rząd Mateusza Morawieckiego. W efekcie w Polsce zostanie wystawiony rachunek na kwotę niemal 6 miliardów złotych" – powiedział Andrzej Domański. Jak dodał minister, ten rachunek potencjalnie zapłaci "każda polska rodzina, każdy polski emeryt".
Raport NIK i zawiadomienia do prokuratury
Minister Domański powołał się na miażdżący raport Najwyższej Izby Kontroli, który wskazał na przeszacowanie liczby potrzebnych Polsce szczepionek. To, zdaniem ministra, kolejna zła decyzja podjęta przez PiS. Wspomniał również o audytach ujawniających nieprawidłowości po poprzednich rządach, w tym lukę VAT i zadłużenie funduszy pozabudżetowych, co skutkowało już 10 zawiadomieniami do prokuratury.
"Mamy również miażdżący raport Najwyższej Izby Kontroli, który wskazuje na to, iż wyraźnie przeszacowano liczbę szczepionek, jakie będą potrzebne Polsce" – tłumaczył Domański. "Krajowa Administracja Skarbowa już skierowała 10 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z prowadzonym audytem. Dzisiaj jest wystawiony rachunek w Polsce za to partactwo, za tę nieudolność" – skwitował.
Na co mogłoby pójść 6 miliardów złotych?
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda z ogromnym żalem wylicza, jak potężną stratą dla polskiego pacjenta jest przegrany proces z Pfizerem. Za tę kwotę można by sfinansować roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych, kształcenie rezydentów, a także zakupić wielokrotnie więcej tomografów komputerowych i rezonansów magnetycznych. To także 5 miliardów na roczne utrzymanie ratownictwa medycznego i miliard na chemioterapię. Ministerstwo Zdrowia nie może pogodzić się z tym, że pieniądze te posłużą jedynie do opłacenia 64 milionów dawek szczepionek, które najprawdopodobniej nigdy nie zostaną wykorzystane.
"6 miliardów złotych to również 64 miliony dawek szczepionki, którą będziemy zobowiązani odebrać i która będzie zutylizowana. I dla nas jest to szczególnie bulwersujące" – powiedziała minister zdrowia.
"My w Ministerstwie Zdrowia wiemy, że 6 miliardów złotych to dla nas roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych. 6 miliardów złotych to kształcenie rezydentów. Dla nas również te 6 miliardów złotych to 6 razy więcej tomografów komputerowych, 3 razy więcej rezonansów magnetycznych. Dla nas te 6 miliardów złotych to 5 miliardów na roczne utrzymanie ratownictwa medycznego w Polsce i miliard na chemioterapię" – wymieniała.
Pfizer oczekuje egzekucji wyroku
Firma Pfizer jasno komunikuje swoje stanowisko, podkreślając, że decyzja sądu odzwierciedla wagę zobowiązań umownych. Amerykański gigant farmaceutyczny oczekuje, że państwa członkowskie zastosują się do orzeczenia sądu. Sąd pierwszej instancji w Brukseli całkowicie odrzucił polską argumentację, która tłumaczyła zerwanie umowy wybuchem wojny w Ukrainie i spadkiem zapotrzebowania na preparaty. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wniesienie odwołania od tego nieprawomocnego orzeczenia.
Jakubiak ostro o politycznych elitach. Nazwa je kornikiem
W oświadczeniu przesłanym mediom, Pfizer podkreślił, że decyzja sądu odzwierciedla "wagę zobowiązań umownych, które leżały u podstaw skutecznej reakcji Europy na pandemię". Firma jasno zakomunikowała swoje stanowisko wobec władz w Warszawie: "Pfizer oczekuje obecnie, że państwa członkowskie zastosują się do orzeczenia sądu".
Poniżej galeria zdjęć: Jolanta Sobierańska-Grenda, minister Zdrowia