Rodziny żołnierzy odpowiadają Trumpowi: "Okrutne słowa". Jest list otwarty i apel do prezydenta

2026-01-25 10:12

Nie milkną echa kontrowersyjnych słów Donalda Trumpa, które padły podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Amerykański prezydent umniejszył rolę sojuszników NATO w misjach wojskowych, co wywołało falę oburzenia w Polsce. Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy wystosowało poruszający list otwarty, a także zaapelowało o pilną interwencję do prezydenta Polski, Karola Nawrockiego.

Tajemniczy znak na ręce Trumpa! Rzeczniczka tłumaczy

i

Autor: AP Photo/ Associated Press
  • Kontrowersyjne słowa Donalda Trumpa o sojusznikach NATO w Afganistanie wywołały oburzenie w Polsce.
  • Rodziny poległych żołnierzy wystosowały list otwarty do Trumpa, nazywając jego słowa „okrutnymi” i apelując o sprostowanie.
  • Stowarzyszenie zwróciło się również do prezydenta Nawrockiego o pilną interwencję.

Kontrowersyjne słowa Donalda Trumpa w Davos

Burzę wywołała wypowiedź prezydenta USA, Donalda Trumpa, której udzielił 22 stycznia 2026 roku telewizji Fox News podczas trwającego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. W rozmowie na temat sojuszy wojskowych Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone nigdy realnie nie potrzebowały wsparcia ze strony NATO. Największe oburzenie wywołał jednak fragment dotyczący zaangażowania sojuszników w misje bojowe.

„Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu” – dodał amerykański prezydent.

Te słowa zostały odebrane jako jawne umniejszanie poświęcenia i odwagi żołnierzy z krajów sojuszniczych, w tym z Polski, którzy przez lata służyli ramię w ramię z Amerykanami.

Głos oburzenia z Polski: List otwarty rodzin poległych żołnierzy

Reakcja ze strony środowisk kombatanckich i rodzin wojskowych była natychmiastowa i bardzo stanowcza. Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość" opublikowało list otwarty skierowany bezpośrednio do Donalda Trumpa, w którym nie kryje bólu i rozgoryczenia.

„Szanowny Panie Prezydencie, z niedowierzaniem i głębokim bólem przyjęliśmy Pana wypowiedź (...). Te okrutne słowa – to sprawa życia i nagle przerwanej przyszłości naszych najbliższych i ich Rodzin” – czytamy w liście.

Autorzy przypominają, że polskie zaangażowanie w Afganistanie było bezpośrednią odpowiedzią na atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku, co stanowiło realizację zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO.

W liście podkreślono, że ofiara polskiego żołnierza była jak najbardziej realna. 

Autorzy przypominają, że polskie zaangażowanie w Afganistanie było bezpośrednią odpowiedzią na atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku, co stanowiło realizację zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO.

W liście podkreślono, że ofiara polskiego żołnierza była jak najbardziej realna. 

„W imieniu tych, którzy nie mogą już zabrać głosu, mówimy jasno: ich ofiara była realna, ich służba miała znaczenie, a pamięć o nich wymaga prawdy i szacunku”.

Rodziny poległych oczekują od prezydenta Trumpa sprostowania słów, „które godzą w honor polskiego żołnierza”.

Apel do głowy państwa: Rodziny proszą o interwencję prezydenta Nawrockiego

Stowarzyszenie nie ograniczyło się jedynie do listu skierowanego do Białego Domu. Organizacja opublikowała również petycję do prezydenta Polski, Karola Nawrockiego. Rodziny zwracają się w niej z prośbą o „pilną interwencję i zajęcie jednoznacznego negatywnego stanowiska wobec krzywdzącej wypowiedzi” Donalda Trumpa.

Giertych składa zawiadomienie na Tarczyńskiego. Poszło o brutalne nagranie

W apelu do polskiej głowy państwa czytamy: „Wierzymy, że jako Głowa Państwa nie pozwoli Pan na deptanie pamięci o tych, którzy pod biało-czerwoną flagą oddali to, co mieli najcenniejsze – swoje życie”.

To wyraźny sygnał, że rodziny oczekują od polskich władz twardej obrony godności i pamięci o poległych. Sytuacja stawia prezydenta Nawrockiego w trudnym położeniu, zmuszając go do znalezienia równowagi między obroną narodowego honoru a utrzymaniem dobrych relacji ze strategicznym sojusznikiem.

Kontekst historyczny. Ofiara sojuszników w Afganistanie

Aby w pełni zrozumieć skalę oburzenia, warto przypomnieć fakty dotyczące misji w Afganistanie, która trwała blisko 20 lat. Była to największa operacja w historii NATO, w której udział wzięły dziesiątki państw. Straty poniesione przez siły koalicji były ogromne:

  • Łącznie zginęło ponad 3500 żołnierzy sił koalicyjnych.
  • Największe straty poniosły Stany Zjednoczone, blisko 2500 poległych.
  • Drugą co do wielkości liczbę ofiar poniosła Wielka Brytania, 457 żołnierzy.
  • Polska straciła w Afganistanie 43 żołnierzy oraz jednego pracownika cywilnego misji.

Liczby te dobitnie pokazują, że twierdzenie, iż sojusznicy „pozostali z dala od linii frontu”, jest nie tylko niezgodne z prawdą, ale również głęboko krzywdzące dla tysięcy weteranów i rodzin, które zapłaciły najwyższą cenę za wspólne bezpieczeństwo. Czas pokaże, czy Biały Dom zdecyduje się na sprostowanie, a polskie władze podejmą oficjalną interwencję dyplomatyczną.

Poniżej galeria zdjęć: Tysiące ludzi na ulicach Kopenhagi. Masowe protesty przeciwko Trumpowi

Polityka SE Google News
Biedrycka Expressem | 2026 01 23
Sonda
Czy słowa podważające zaangażowanie sojuszników w Afganistanie powinny zostać oficjalnie sprostowane?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki