Pierwszym tematem, który został poruszony w programie były wybory w Saksonia-Anhalt. Według sondaży exit poll zdecydowane zwycięstwo odniosła prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), zdobywając około 44 proc. głosów. Pytany o tę sytuację Radosław Sikorski ocenił, że na razie nie wiemy, czy zdobyło władzę, ale wygrało wybory, a jeszcze brakuje im głosów do większości, jak dodał: - To niepokojący sygnał. Ja od lat ostrzegam naszych nacjonalistów, czego sobie życzą. AFD to patia prorosyjska - podkreślił. Czy ta wygrana w wyborach zagraża Polsce? Wicepremier Sikorski ocenił: - Mamy liderkę, która mówi o byłym NRD jako o centralnych Niemcach, jeden z polityków AFD mówił o wypędzonych z polski Niemców.
Kolejnym poruszanym tematem była sprawa niedzielnych rozmów w Kijowie, czyli Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, wysłanników prezydenta USA, z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. - Dobrze, że negocjatorzy dotarli do Kijowa. Oczywiście życzylibyśmy, by ta wojna się zakończyła, ale bez kapitulacji Ukrainy - podkreślił Radosław Sikorski.
W czasie rozmowy pojawiło się także pytanie o to, czy Rosja szykuje akcje w krajach bałtyckich. Czy są na ten temat dane wywiadowcze? - Rosja nie jest w stanie, bo siły ma skupione na Ukrainie. Może jednak robić jeszcze agresywniej to, co robi, czyli wojnę terrorystyczną i prowokacje. Putinowie się wydaje, że jeśli zaatakuje państwo zachodu to artykuł 5 nie zadziała, a NATO się rozpadnie. Ale przypomnę, od czasu jego agresji na Ukrainę. NATO się powiększyło o dwa kraje Putin ma złe intencje, ale to nie znaczy, że mu się uda.
W kontekście tego, co dzieje się na Ukrainie w rozmowie pojawiło się pytanie o to, czy w Polsce powróci obowiązkowa służba wojskowa. Radosław Sikorski przekazał krótko: - Nie ma takich planów. Dodał natomiast, że szkolenie rezerw jest potrzebne.