Radny PSL z zarzutem za mem o Nawrockim. Chodzi o porównanie do Shreka

Radny PSL Wojciech Ślusarczyk usłyszał zarzut znieważenia prezydenta Karola Nawrockiego i jego żony. Sprawa dotyczy grafiki opublikowanej na Facebooku, na której pojawiło się pytanie: „A Shrek gdzie???”. Prokuratura uznała, że wpis mógł znieważyć głowę państwa.

Karol Nawrocki
Autor: Leszek Szymański/ PAP Karol Nawrocki
  • Radny PSL Wojciech Ślusarczyk oskarżony o znieważenie prezydenta Karola Nawrockiego i jego żony po memie z pytaniem "A Shrek gdzie???".
  • Śledztwo w sprawie domniemanego znieważenia objęło powołanie biegłego lingwisty, który ma ocenić, czy porównanie do postaci z bajki to przestępstwo.
  • Poznaj kulisy tej kontrowersyjnej sprawy i dowiedz się, dlaczego eksperci krytykują zarzuty, a radny nie widzi w memie nic złego.

Sprawę opisała „Gazeta Radomszczańska”. Chodzi o wpis, który Wojciech Ślusarczyk, radny powiatowy PSL i członek zarządu powiatu radomszczańskiego, opublikował na Facebooku w sierpniu 2025 roku. Od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego minęło wtedy zaledwie kilkanaście dni.

Na profilu radnego pojawiła się przerobiona grafika z Martą Nawrocką stylizowaną na księżniczkę. Ślusarczyk zostawił napis „Pierwsza dama Polski” i dodał dopisek: „A Shrek gdzie???”.

Prokuratura uznała, że mogło dojść do znieważenia prezydenta Karola Nawrockiego oraz jego żony Marty Nawrockiej. W czerwcu 2026 roku radny PSL został przesłuchany jako podejrzany. Nie przyznał się do winy.

Zarzut za mem o Nawrockim

Awantura w Sejmie o Nawrockiego. Poseł KO mówi o badaniach prezydenta

Zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Radomsku trafiło dzień po publikacji wpisu. Dotyczyło możliwości znieważenia prezydenta z art. 135 kodeksu karnego oraz znieważenia osoby fizycznej z art. 216.

Według „Gazety Radomszczańskiej” śledczy działali szybko. Zlecono czynności policji, przesłuchano zgłaszającego i wszczęto śledztwo. Prokuratura miała też wystąpić do Mety o przekazanie danych dotyczących logowań do profili.

W sprawie powołano również biegłego z zakresu lingwistyki. Miał on ocenić, czy określenie „Shrek” może mieć charakter znieważający wobec prezydenta.

Radny PSL nie przyznaje się do winy

Wojciech Ślusarczyk nie uważa, że popełnił przestępstwo. W rozmowie z „Gazetą Radomszczańską” ocenił sprawę bardzo ostro.

— Jeżeli rzeczywiście prokuratorzy w Polsce nie mają poważniejszych tematów, którymi powinni się zająć, to ja im gratuluję — powiedział.

Radny dodał też, że reakcja organów ścigania była, jego zdaniem, nieproporcjonalna.

— Proszę zwrócić uwagę, że prokuratura zareagowała błyskawicznie, jakby to było nie wiem jak wielkie przestępstwo. Naprawdę, powinienem poczuć się jak zbój. Nie cenię ludzi pozbawionych poczucia humoru. Z reguły bywają mało inteligentni — stwierdził Ślusarczyk.

Obrońca radnego: sprawa nie ma uzasadnienia

Adwokat Michał Spólnicki, który reprezentuje Ślusarczyka, przekonuje, że postawienie zarzutów nie uwzględnia kontekstu sprawy.

— Stawiam taką tezę, bo moim zdaniem nazwanie prezydenta Shrekiem może być przestępstwem, jeśli zostało użyte w zestawieniu ze słowami obraźliwymi takimi jak „gangster”, „złodziej” czy „ćpun”. Czy też innymi, mającymi podobny wydźwięk — mówi.

Jak dodaje, jego klient nie użył takich określeń wobec prezydenta.

— Podejrzany takich zestawień nie czynił i nigdy takimi słowami prezydenta nie nazwał. Ponadto w ogóle nie odnosił się słowami do Marty Nawrockiej — podkreśla mecenas.

Spólnicki zwraca uwagę, że grafika z pierwszą damą stylizowaną na postać z bajki miała wcześniej funkcjonować w sieci wśród zwolenników Karola Nawrockiego.

— W działaniu podejrzanego jest sarkazm, ale adresowany wobec autorów zdjęcia, a nie wobec Marty Nawrockiej i prezydenta Nawrockiego — ocenia adwokat.

Zawiadamiający: chodzi o powagę urzędu

Zawiadomienie w sprawie złożył Andrzej Gawlikowski, przedsiębiorca związany ze stowarzyszeniem Od Nowa. W rozmowie z „Gazetą Radomszczańską” uznał decyzję o postawieniu zarzutów za słuszną.

— To słuszna decyzja w kontekście ochrony powagi urzędu państwowego — stwierdza.

Gawlikowski przekonuje, że jego celem było zwrócenie uwagi na granice debaty publicznej.

— W mojej ocenie Ślusarczyk obraził prezydenta. Moim celem było zwrócenie uwagi na rażące przekroczenie granic debaty publicznej przez radnego powiatowego i członka zarządu powiatu radomszczańskiego — powiedział.

Ekspert HFPC: to absurd

Sprawę krytycznie ocenia Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego zdaniem trudno mówić tu o znieważeniu.

— Te zarzuty to absurd — twierdzi.

Ekspert wskazuje, że w podobnych sprawach trzeba brać pod uwagę wolność wypowiedzi i satyrę.

— W ogóle nie widzę w tej grafice znieważenia. Znieważenie to zachowanie wyrażające pogardę w obraźliwej formie, a tu takiego zachowania nie dostrzegam. Nie wspominając o takich kwestiach, jak ochrona wolności wypowiedzi czy satyry — mówi Siemaszko.

Polityczne komentarze po zarzutach

Do sprawy odniósł się też Adrian Witczak, poseł KO z okręgu piotrkowskiego. Polityk uważa zawiadomienie za absurdalne.

— Zawiadomienie do prokuratury za taki wpis uważam za kompletnie absurdalne. W państwie prawa o winie nie decydują polityczne emocje ani konferencje prasowe. Prokuratura może prowadzić postępowanie, ale to sąd wydaje wyrok. Moim zdaniem w tej sprawie nie doszło do znieważenia — twierdzi Witczak.

Poseł KO zarzucił też środowisku PiS hipokryzję.

— Środowisko PiS z Radomska zamiast odgrywać rolę strażników moralności powinno spojrzeć w lustro. Przez lata budowali swoją politykę na kłamstwach, manipulacjach, szczuciu na ludzi i podsycaniu nienawiści. Dziś próbują pouczać innych i kreować się na ofiary — mówi.

Przypadki znieważenia prezydenta

Sprawy dotyczące znieważenia prezydenta nie trafiają do sądów często, ale w ostatnich latach było kilka głośnych przypadków. Jednym z nich była sprawa pisarza Jakuba Żulczyka, który nazwał Andrzeja Dudę „debilem”. Postępowanie zostało prawomocnie umorzone, a decyzję podtrzymał Sąd Najwyższy.

W przeszłości polityków porównywano już do Shreka w debacie publicznej. Tak określano m.in. Grzegorza Schetynę. W kampanii prezydenckiej 2025 roku tego porównania wobec Karola Nawrockiego użyła także Jolanta Kwaśniewska.

Polityka SE Google News
DR KUSZNIERUK: TRZASKOWSKI WINNY, TUSK NIEDORZECZNY, MINISTER BEZOBJAWOWA
Sonda
Czy porównanie polityka do postaci z bajki powinno kończyć się sprawą w prokuraturze?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki