- Prezydent Nawrocki podczas obchodów wyzwolenia Auschwitz nazwał obóz symbolem niemieckiego barbarzyństwa.
- Prezydent ostro skrytykował obojętność świata i brak rozliczenia powojennych zbrodniarzy.
- Padły mocne słowa o nierozliczonych reparacjach od Niemiec jako warunku prawdziwego pokoju.
Uroczystości z okazji 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau stały się areną dla niezwykle mocnego wystąpienia. Prezydent Karol Nawrocki, przemawiając 27 stycznia 2025 roku w miejscu-symbolu, nie ograniczył się do oddania hołdu ofiarom. Jego słowa były bezpośrednim oskarżeniem obojętności świata i historycznym wezwaniem do sprawiedliwości, która do dziś nie została w pełni wymierzona.
Symbol niemieckiego barbarzyństwa. Dlaczego świat milczał?
Prezydent Nawrocki bez ogródek stwierdził, że Auschwitz jest dowodem barbarzyństwa ideologii narodowosocjalistycznej, która swój dom znalazła w konkretnym państwie, w Niemczech. Zwrócił uwagę, że droga do tej fabryki śmierci rozpoczęła się znacznie wcześniej, w przyzwoleniu na zło i obojętności.
Jak zaznaczył, obóz stał się symbolem nie tylko bestialstwa, ale także obojętności państw Europy Zachodniej na los Polski w latach 1939-1941. To właśnie brak zdecydowanej reakcji na wczesnym etapie wojny i prześladowań umożliwił eskalację zbrodni na niewyobrażalną skalę.
– Do Auschwitz mogło nie dojść, gdyby reakcja była odpowiednia dużo wcześniej, ale doszło i dziś o tym musimy przypominać – mówił prezydent.
Podkreślił, że w Holokauście Niemcy zamordowali 6 milionów Żydów, z czego połowę stanowili obywatele przedwojennej Polski.
Dziedzictwo Witolda Pileckiego. "Polska jest kustoszem prawdy"
W swoim przemówieniu prezydent przywołał postać rotmistrza Witolda Pileckiego, nazywając jego raport z obozu jednym z najważniejszych świadectw niemieckich zbrodni. Według Nawrockiego, heroiczna postawa rotmistrza „wyznaczyła dzisiejsze obowiązki Rzeczypospolitej”.
Nierozliczone zbrodnie i apel o reparacje. Prezydent stawia sprawę jasno
Najmocniejszy i najbardziej dosadny fragment wystąpienia dotyczył powojennej sprawiedliwości, a raczej jej braku. Prezydent z goryczą zauważył, że świat, choć pamiętał o ofiarach, zbyt szybko zapomniał o katach.
– Tylko 15 proc. oprawców z niemieckich obozów koncentracyjnych odpowiedziało za mordy, które miały tu miejsce. Świat odwracał przez wiele lat głowy od tej strasznej tragedii i odpowiedzialności za to, co wydarzyło się w Auschwitz – grzmiał prezydent.
W tym kontekście padła jasna deklaracja dotycząca współczesności. Prezydent Nawrocki połączył kwestię historycznej sprawiedliwości z obecnymi relacjami polsko-niemieckimi.
– Państwo niemieckie do dziś nie zapłaciło reparacji Polsce za zło II wojny światowej. Tak nie buduje się świata pokoju. Za każdą zbrodnię i każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić. Wtedy dopiero będziemy mogli mieć poczucie, że wykonaliśmy swój współczesny obowiązek – skonkludował, nie pozostawiając wątpliwości co do stanowiska Polski.
Machina śmierci w liczbach. Skala zbrodni w Auschwitz
Były niemiecki obóz Auschwitz, wyzwolony 81 lat temu, pozostaje najstraszniejszym symbolem ludobójstwa. Liczby, choć zimne i bezosobowe, pomagają zrozumieć skalę tej zorganizowanej przez państwo niemieckie zbrodni:
- Co najmniej 1,1 miliona osób zostało zamordowanych w kompleksie obozowym Auschwitz.
- Wśród nich około 1 miliona stanowili Żydzi z całej okupowanej Europy.
- W obozie zginęło również 70-75 tysięcy Polaków, dla których początkowo założono obóz.
- Zamordowano tam także 21 tysięcy Romów i Sinti.
- Ofiarami było również 14 tysięcy sowieckich jeńców wojennych oraz tysiące przedstawicieli innych narodowości.
Słowa prezydenta Nawrockiego to mocny sygnał, że pamięć o Auschwitz to nie tylko historia. To wciąż żywa lekcja o odpowiedzialności, sprawiedliwości i cenie, jaką trzeba zapłacić za zbrodnie, aby świat mógł mówić o prawdziwym pokoju.
„Byku, byłeś doradcą Andrzeja Dudy”. Ostre starcie u Gozdyry w studiu Polsat News
Poniżej galeria zdjęć: Prezydenci Polski i Litwy na uroczystościach na Cytadeli