Prezydencka kolumna pod blokiem
Spokój gdańskiego osiedla został przerwany, gdy pod blokiem pojawiła się elegancka limuzyna w obstawie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa (SOP). Widok mundurowych i lśniących karoserii od razu wzbudził poruszenie wśród sąsiadów. Najpierw do mieszkania dotarła pierwsza dama Marta Nawrocka (40 l.) wraz z córką Kasią (8 l.) – obie szybko zniknęły w klatce schodowej. Później dołączył do nich Karol Nawrocki. Jak widać, powrót „w domowe pielesze” zawsze odbywa się tu w atmosferze wzajemnej życzliwości – sąsiedzi z uśmiechami obserwowali głowę państwa, wspominając zapewne poprzednie wizyty, gdy tłumnie wychodzili przywitać sławnego sąsiada.
Cena zegarka Jolanty Kwaśniewskiej powala! Nie każdy może sobie na taki pozwolić
Gabinet pod chmurką
Mimo domowych pieleszy i obecności najbliższych, polityka szybko upomniała się o swoje. Karol Nawrocki, korzystając z uroków wyjątkowo ciepłej, wiosennej aury, postanowił zamienić biurko na... balkon. To właśnie tam prezydent spędził 10 minut na intensywnych rozmowach telefonicznych. Poważna mina, skupienie i miarowy krok od barierki do barierki sugerowały, że tematy poruszane w słuchawce nie należały do lekkich.
Rodzina w komplecie
Nieco później do gdańskiego mieszkania dotarł najstarszy syn prezydenckiej pary, Daniel (23 l.). W komplecie rodzina Nawrockich mogła wreszcie nacieszyć się swoją obecnością, choć obecność funkcjonariuszy SOP na klatkach schodowych i przed budynkiem przypominała wszystkim, że to nie jest zwyczajny weekend zwyczajnej polskiej rodziny.