- Na posiedzeniu rządu w 2025 roku doszło do ostrej awantury wokół projektu minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, dającego inspektorom PIP prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.
- Premier Donald Tusk uznał to za zbyt duże uprawnienia urzędników, co mogłoby zaszkodzić firmom, i zdecydował o odesłaniu projektu do poprawek oraz zaprzestaniu prac nad tą wersją.
- Przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zapowiedział nowe propozycje i rozmowę z premierem, a rzecznik rządu potwierdził spotkanie Tuska z marszałkiem Sejmu w tym tygodniu.
Awantura na posiedzeniu rządu
Na ostatnim posiedzeniu rządu w 2025 r. doszło do burzliwej awantury wokół projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy, przygotowanego przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk (39 l.) z Nowej Lewicy. Projekt zakładał nadanie inspektorom PIP uprawnień do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych (zleceń, B2B) w umowy o pracę, jeśli uznają je za fikcyjne.
- Uważam, że przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydować o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm – powiedział premier Donald Tusk, czym zirytował minister Dziemianowicz-Bąk oraz pozostałych polityków Nowej Lewicy. W efekcie projekt odesłano do resortu pracy do korekt. - Podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą - zaznaczył szef rządu.
Lewica zaproponuje nowe rozwiązanie
O komentarz zapytano przewodniczącego Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego. - Nie odczytuję słów premiera jako końca prac nad tą ustawą. (…) Lewica zaproponuje nowe rozwiązania – powiedział Czarzasty w Radiu Zet i zapowiedział rozmowę z premierem. Rzecznik rządu Adam Szłapka (42 l.) zaznaczył z kolei, że do spotkania premiera z marszałkiem Sejmu dojdzie w tym tygodniu.