„Super Express”: – Zatrzymania i ostre reakcje wobec uczestników demonstracji LGBT w Warszawie są zdaniem także części prawicy i katolików nieadekwatne do sytuacji. Tak naprawdę służą lewicy?
Andrzej Rafał Potocki: – Tak, w internecie krążą już wpisy zacnych katolików, którzy rozważają, co też Jezus zrobiłby patrząc na LGBT. A ja myślę, że jeżeli widzimy agresywne działania skrajnych aktywistów, to możemy posłużyć się cytatami z Ewangelii, która dla katolików powinna być wyrocznią.
– O nadstawianiu drugiego policzka?
– Nie, te o tym, gdy Jezus zobaczył ludzi bezczeszczących świątynię. Wtedy wziął gruby sznur, pejcz, i krzycząc o uczynieniu z świątyni domu rozpusty rozgonił całe towarzystwo. Myślę, że w ten sposób postąpiłby Jezus w sytuacji profanacji stołecznej świątyni, a z tym mieliśmy tu do czynienia na Krakowskim Przedmieściu.
– No ale ja pytam o sprawę aresztu wobec Margot i protestów przeciwko temu?
– Tu już jest kwestia działań państwa. Przypomnę, że Margot, czyli Michał Sz. zaatakował furgonetkę ruchów Pro Life, a działacza wywlókł z samochodu. Miał nóż. To była ewidentna agresja, a decyzja sądu o aresztowaniu jest adekwatna do zdarzenia.
– No tak, ale czy zatrzymania wobec demonstrantów protestujących przeciwko orzeczeniu aresztu nie są przesadą?
– Ale to działania uczestników demonstracji były agresywne, i właśnie działanie policji udaremniło rozlanie się tych fanatycznych protestów na cały kraj, niczym w USA. Już kolejnego dnia odbył się protest państwa z LGBT całkowicie pokojowy, gdzie ludzie ci jedynie wyrażali pod flagami swoje zdanie. I brutalne akcje policji nie były potrzebne.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj