Potężny konflikt w Polsce 2050! Posłanka usunięta ze stanowiska. Padły mocne słowa o próbie "puczu"

2026-01-22 15:00

Coraz mocniej iskrzy w Polsce 2050! Posłanka Aleksandra Leo straciła stanowisko wiceszefowej klubu. Co więcej pojawiły się dokonania o tym, że w partii podjęto próby dokonania "puczu". Założyciel partii, Szymon Hołownia postanowił zareagować: - Klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik. (...) Opamiętajcie się. Wystarczy - napisał w mediach społecznościowych.

Polska 2050

i

Autor: MAREK ZIELINSKI / SUPER EXPRESS

Coraz ostrzejsza walka o wpływy odbywa się w Polsce 2050. Po całym zamieszaniu z wyborami przewodniczącego (w grze pozostały dwie polityczki: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Henning-Kloska), problemach technicznych z głosowaniem w drugiej turze, teraz pojawiają się kolejne szokujące doniesienia.

Wrze w Polsce 2050! 

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050, poseł Bartosz Romowicz wprost napisał o tym, że w ugrupowaniu doszło do... próby puczu! - Próba puczu w klubie Polska 2050. Aleksandra Leo poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentację klubu w Radzie Krajowej. W czasie kiedy Paweł Śliz zajmuje się bardzo smutnymi rodzinnymi sprawami. Bezrozumne i bezduszne. Nie do takiej polityki szliśmy - napisał ostro polityk na portalu X. 

Głos zabrał także poseł Marcin Skonieczka, informując, że: - Klub Parlamentarny Polska 2050 podjął dziś, w trybie obiegowym, uchwałę w sprawie przeprowadzenia wyborów dziewięciu członków Rady Krajowej Partii Polska 2050 Szymona Hołowni. Zgodnie z podjętą uchwałą Klub Parlamentarny wybierze sześciu członków Rady Krajowej spośród Posłanek i Posłów oraz trzech spośród Senatorów. Kadencja dotychczasowych delegatów Klubu do Rady Krajowej wygasła 21 stycznia 2026 r. - napisał w sieci. 

Jego wpis skomentował Adam Gomoła, także poseł Polski 2050: - Zaprzeczam, jakoby takie zdarzenie miało miejsce. Niestety wprowadzasz nas w nieistniejącą, równoległą rzeczywistość. Ku uciesze wrogów. 

W podobnym do Skonieczki tonie wypowiedział się w rozmowie z PAP poseł Adam Luboński: - Aleksandra Leo, podczas nieobecności szefa klubu Polski 2050 Pawła Śliza, próbowała przeprowadzić głosowanie nad wyborem dziewięciu osób do Rady Krajowej - powiedział, dodał też, że nie była ona do tego uprawniona, gdyż w środę (21 stycznia) prezydium klubu odwołało ją z funkcji wiceszefowej klubu.

Luboński ocenił, że  ma  to związek z wewnątrzpartyjną rywalizacją wyborczą. Przypomniał, że Rada Krajowa wybiera połowę składu zarządu krajowego partii: – Gdyby to głosowanie się odbyło, dziewięć miejsc w Radzie mogliby obsadzić zwolennicy Pauliny Hennig-Kloski – zaznaczył poseł. I podkreślił, że dzień wcześniej klub otrzymał informację o zamiarze przeprowadzenia takiego głosowania.

Poseł Luboński relacjonował, że Śliz wyraził na to wstępną zgodę, zastrzegając jednak, że jako przewodniczący musi najpierw uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych swojego teścia, który nagle zmarł. W czwartek Śliz przebywał we Wrocławiu wraz z rodziną. - To jest tańczenie na nieszczęściu Pawła Śliza. To, co próbowała zrobić Aleksandra Leo, to jest próba puczu, ponieważ przeprowadzenie głosowania bez Pawła Śliza, to jeden głos mniej w klubie - zauważył Luboński.

Aleksandra Lego nie jest już wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego Polski 2050

Polityk w rozmowie z PAP podkreślił też, że Aleksandra Leo formalnie nie miała prawa inicjować głosowania, gdyż dzień wcześniej prezydium klubu podjęło decyzję o odwołaniu jej. Od środy nie jest już wiceprzewodniczącą klubu, lecz zwykłym członkiem prezydium. Nie ma więc kompetencji do podejmowania takich działań i doskonale o tym wie. Została o tym poinformowana po środowym posiedzeniu prezydium, które większością głosów podjęło taką decyzję – wyjaśnił poseł Luboński.

Hołownia uspokaja nastroje w partii i apeluje: Opamiętajcie się!

Jedno co jest pewne w sytuacji Polski 2050 to to, że w partii dzieje się dużo! Na to, co dzieje się w Polsce2050, zareagował w końcu jej założyciel, Szymon Hołownia. Polityk w sieci umieścił wpis, w który zaapelował o opamiętanie: 

Spokój i porządek w Polsce 2050 Szymona Hołowni, to nadrzędne wartości w sytuacji, w której świat codziennie drży w posadach. A klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik. Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski. Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy - podkreślił Hołownia. 

Wybory na przewodniczącego Polski 2050  

Przypomnijmy, że w poniedziałek (19 stycznia) wieczorem Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że do 31 stycznia zostanie powtórzona II tura wyborów na nowego szefa partii. Wiadomo, że zmierzą się w niej minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

EXB 1 22.01.2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki