Poseł się nachapał, a teraz broni własnej hipokryzji. Dziwne tłumaczenie Gryglasa [WIDEO]

2019-07-25 10:27

– W TVN24 zobowiązywałem się, w przypadku wyboru (na posła – red.) do pozostania w jednej formacji, klubie pod rygorem rezygnacji – jeszcze 23 października 2015 r. chwalił się Zbigniew Gryglas, który wszedł do Sejmu z ramienia Nowoczesnej. Choć zmienił barwy partyjne jeszcze w 2017 r. ani myśli, żeby zostawić fuchę przy Wiejskiej! – Wierność Ojczyźnie łączy się ze zmianą barw partyjnych – w rozmowie z „Super Expressem” tłumaczy się pokrętnie wiceprezes Porozumienia, który dzięki pracy w parlamencie odłożył grubo ponad 108 tys. zł!

Zbigniew Gryglas
Autor: East News

To nie pierwszy raz, kiedy okazuje się, że na obietnice polityków trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. Tym razem trafiło na Zbigniewa Gryglasa, który rozpoczął karierę w polskim parlamencie u boku Ryszarda Petru. Jeszcze zanim został posłem obiecywał, że nie zamierza zmieniać ani partii, ani klubu. Szybko jednak okazało się, ile warte są jego deklaracje. W październiku 2017 r. polityk poróżnił się z założycielem Nowoczesnej.

– Po wspólnej dyskusji (…) doszli do wniosku, że rozbieżności w różnych merytorycznych kwestiach dotyczących wizji państwa, społeczeństwa, gospodarki, a także światopoglądu są tak dalekie i tak głębokie, że nie ma sensu dalej kontynuować tak bliskiej współpracy – tłumaczyła Paulina Hennig-Kloska, rzeczniczka N. Później wszystko potoczyło się szybko.

Zbigniew Gryglas nawiązał współpracę z Jarosławem Gowinem, politycy założyli wspólnie Porozumienie. Już w grudniu 2017 r. były polityk Petru został oficjalnie jednym z posłów Zjednoczonej Prawicy oraz klubu parlamentarnego PiS. „Super Express” zapytał polityka, dlaczego do tej pory nie złożył mandatu, skoro kadencja obecnego Sejmu dobiega końca. Tłumaczenie jest kuriozalne!

Dziwne tłumaczenie Gryglasa
Autor: Archiwum serwisu Dziwne tłumaczenie Gryglasa

– Poseł musi być wierny Ojczyźnie, ja taki pozostałem – twierdzi polityk. Kiedy dopytujemy go o rezygnację z mandatu poselskiego, zaczyna kręcić: – Wierność łączy się ze zmianą barw partyjnych – opowiada. W końcu przechodzi do konkretów: – Polityka jest bardzo nieprzewidywalna, zmienna. Nie miałem świadomości, że sytuacja może się tak daleko zmienić. Że partia, która wkraczała do polityki może tak bardzo mocno zmienić swoje oblicze i działać w kierunku nieakceptowalnym dla patrioty – usłyszeliśmy.

Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że kariera w Sejmie wyszła na dobre Gryglasowi. A na pewno, jeśli chodzi o finanse. Kiedy przyszedł na Wiejską miał odłożone ponad 50 tys. zł. Po czterech latach kadencji jego konto spuchło, aż miło! Oszczędności ma już w sumie ponad 108 tys. zł.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki