Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zastosował wobec Marcina Romanowskiego areszt na okres 3 miesięcy - poinformował pełnomocnik posła PiS mec. Bartosz Lewandowski. Romanowski jest podejrzany w śledztwie do. Funduszu Sprawiedliwości. Wniosek prokuratury w sprawie aresztowania Romanowskiego rozpatrzyła w jednoosobowym składzie sędzia Monika Louklinska.
Romanowski miał poważną operację! "Człowiek tak naprawdę uszedł z życiem"
Sam podejrzany nie był obecny na poniedziałkowym posiedzeniu sądu ze względu na stan zdrowia. Jego pełnomocnik przedstawił zwolnienie lekarskie wystawione Romanowskiemu do 23 grudnia i przekazał, że jego klient jest po bardzo poważnej operacji. Mówił potem, że w czasie operacji doszło do krwotoku i sytuacja była bardzo poważna!
(...) Rzeczywiście miał bardzo poważne powikłania zagrażające nawet życiu, ale nie wnosiliśmy już o odroczenie czy zmianę terminu z uwagi na fakt, że nie chcieliśmy, żeby wyglądało to jak jakaś destabilizacja. To wynikało z przyczyn zdrowotnych, pełna dokumentacja została dostarczona i sąd dzisiaj ten wniosek rozpozna. Człowiek tak naprawdę uszedł z życiem, bo doznał dość istotnego krwotoku, o tym mogę powiedzieć, który naprawdę sprowadził stan zagrażający życiu i wrócił pan Romanowski z drugiej strony. To jest kwestia zasad humanitaryzmu, ale to niech sąd oceni we własnym zakresie - przekazał mecenas Lewandowski.
Poseł opublikował w sieci zdjęcie Marcina Romanowskiego z opatrunkiem na nosie
W sieci pojawiło się zdjęcie Romanowskiego po wspomnianej operacji, a pokazał je poseł Janusz Kowalski. - Poseł Marcin Romanowski. Po ciężkiej operacji. Z krwotokiem. Tusk i Bodnar ponoszą pełną odpowiedzialność za życie posła Romanowskiego, który będzie ich kolejnym więźniem politycznym - napisał Kowalski. Na zdjęciu widać Romanowskiego na szpitalnym łóżku, tuż po zabiegu, z bandażem na nosie i w szpitalnej koszuli pobrudzonej krwią.
Sprawa Funduszu Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa zarzuca Romanowskiemu popełnienie 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski i politycy PiS uważają, że śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości jest "polityczną ustawką", a także "zemstą polityczną przy użyciu prokuratury".